piątek, 3 kwietnia 2015

Rozdział 42

*Leon*
Siedzieliśmy u Violi w pokoju i rozmawialiśmy o naszej przyszłości. Więc zapytałem
- Violu kotek, znamy sie już długo i długo jesteśmy razem... Kiedy zamieszkamy razem?
V: Le.. Leon jaa... ja nie mam pojęcia. To chyba jeszcze za wcześnie...
L: Ale ja nie mówię że teraz zaraz. Tylko że za kilka miesięcy..
V: Aaaa no tak. To w takim razie zamieszkamy razem jak skończymy Studio.
L: Oczywiście skarbie.
I pocałowałem Violę na znak tego że bardzo sie cieszę. potem dalej rozmawialiśmy i śpiewaliśmy...
*Ludmiła*
Siedziałam z Fede w kawiarni i jadłam sernik, po chwili Fede wstał z krzesła i wyciągnął jakieś pudełeczko z kieszeni i uklęknął przede mną.
Fe: Ludmiło Ferro słońce ty moje uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz ze mną już na zawsze?
Lu: O matko Fede... Oczywiście że tak!
Wtedy rzuciłam mu sie na szyję a on mnie okręcił wokół własnej osi. Cieszyła się i to bardzo.
*Francesca*
Idziemy z Diego do mnie do domu przez park a tu nagle widzimy Cami i Broadwaya. Usłyszeliśmy całoą ich rozmowę i nie mogliśmy dowierzać.
C: Broadway przesadziłeś trochę u Maxiego w domu, Leon nic złego nie powiedział.
B: Tak wiem ale wiesz że jestem nerwowy zwłaszcza teraz, kiedy dowiedziałem sie że będę tatą.
C: Hej ale nie martw się tak? Damy sobie radę. obiecuję ci to.
B: Wiesz co?
C: no co?
B: Kocham ciebie i naszego dzidziusia.
C: Ooooo... ja też cię kocham.
Wtedy sie pocałowali i poszli. Ja się nie mogłam otrząsnąć.
F: Diego ty też to słyszałeś?
D: O tak Fran.... Słyszałem i nie wierze.
F: Tak ja też! Dlaczego mi nie powiedziała!? Co z niej za przyjaciółka?
D: Fran ale spokojnie może dopiero teraz sie dowiedziała, zobaczysz że jutro w studio powie wszystko tobie i Violi.
F: Obyś miał rację. Martwię się o nią. Myślisz że sobie poradzą?
D: Oczywiście że tak. Gwarantuje ci to.
Po tym poszliśmy wreszcie do mojego domu. Strasznie byłam zmęczona tym dniem więc postanowiłam że wezmę prysznic i pójdę spać.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz