*Herman*
Idę do pokoju Violetty, zrozumiałem że źle zrobiłem. Chciałem ją przeprosić i porozmawiać na spokojnie. Wchodzę bez pukania a tu co?! Nie ma jej... Zobaczyłem tylko otwarte okno i dotarło do mnie że Viola uciekła. Tylko gdzie? Aha chyba wiem, pewnie jest u Leona... Pójdę tam zaraz.
*Leon*
Czekałem na Violę, przyszła po 20 minutach i mocno się do mnie przytuliła. Ja poszedłem po swoje rzeczy które wcześniej spakowałem. Przy wyjściu dopadł mnie tata:
P.V: Leon gdzie ty się wybierasz z tą walizką?
L: Tato wyprowadzam się... Tylko proszę cię o jedno.
P.V: No słucham.
L: Jakby przyszedł tu tata Violi, proszę nie mów mu gdzie jesteśmy. W ogóle zachowuj się tak jakbym dalej tu mieszkał. I daj mi znać jeżeli on tu przyjdzie.
P.V: Dobrze Leon dla ciebie wszystko. Uciekajcie już.
L: Dzięki tato.
No i ruszyliśmy do naszego domku. Normalnie tak się cieszę że będziemy mieszkać razem...
Popatrzyłem na Violę i zobaczyłem że jest smutna.
L: Violu co się dzieje?
V: Nic, wszystko jest okej...
L: Violetta nie znam cię od wczoraj, przecież widzę.
V: No bo chodzi o mojego tatę...
L: Hej nie przejmuj się tak... Rozumiem co czujesz... Ja chcę żebyś w tym dniu była najszczęśliwszą osobą na ziemi.
*Violetta*
Po słowach Leona zaczęłam się uśmiechać, cieszyłam się że dla niego liczy się moje szczęście...
Dojechaliśmy wreszcie na miejsce, zabraliśmy swoje bagaże i rozpakowaliśmy się. Później zamówiliśmy sobie pizzę i zjedliśmy ją. Podczas oglądania telewizji Leon zaczął mnie całować po szyi i rozpinać moją piękną koszulę.
V: Leon co ty wyprawiasz?!
L: Przecież ci mówiłem że chcę żeby ci było jak najlepiej...
V: Oj Leon ty głuptasie...
Po tym rzuciłam sie na niego i zaczęłam go całować. on oddawał każdy pocałunek, w pewnej chwili podniósł mnie i zaniósł do sypialni. Zdjął z siebie koszulę i ze mnie również. Przyciągnął mnie do siebie i całował, ja przy tym odpinałam jego pasek. Po chwili ja nie miałam już na sobie żadnych ubrań, Leon miał na sobie jeszcze spodnie. Rzucił mnie na łóżko, a on położył się na mnie i zaczął dotykać mnie tak przyjemnie po całym ciele nie przerywając ani jednego pocałunku. Leon miał już ściągnąć spodnie ale przewał nam dzwonek do drzwi... Leon szybko ubrał spodnie i koszulę a ja ubrałam bluzke i spódnicę. Szybko poszliśmy do drzwi i otworzyliśmy je... Bardzo się zdziwiłam na widok osoby stojącej za nimi.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz