sobota, 18 kwietnia 2015

Rozdział 52

Bardzo się zdziwiłam na widok osoby stojącej za nimi..... To była Ludmiła i Fede.Leon zaprosił ich do środka i usiedliśmy na kanapie. Po krótkiej ciszy:
Lu: Violetta posłuchaj wiem że nie chcesz mnie słuchać i tak dalej ale muszę ci to wreszcie powiedzieć.
V: No słucham co mi musisz powiedzieć?
Lu: no chodzi wtedy o to w parku... Musisz mi uwierzyć że to nie ja cię zepchnęłam z tych schodów..
V: To w takim razie kto?
Lu: Ja... yyy. no.. nie mam pojęcia...
Fe: Ludmi kotek powiedz prawdę.
Lu: No dobrze...
V: Ludmi o co tu chodzi?
Lu: No z tych schodów zepchnęła cię moja mama...
V i L: CO!?
Fe: To co słyszeliście, Priscilla zepchnęła cię z tych schodów bo bała się że pokażesz tacie nagranie jak przyznaje się do tego że to ona podłożyła tego pająka. 
V: Nie, to nie może być prawda...
L: Viola wiem że jest ci ciężko w to uwierzyć, tak jak mi ale widocznie to prawda...
Fe: Tak to jest prawda... Nawet mamy dowód...
Wtedy Fede i Ludmi wyciągnęli laptopa i pokazali nam nagranie na którym wszystko dokładnie widać.
Nie mogłam się z tym pogodzić, jak Priscilla mogła to zrobić?! Łzy zaczęły mi napływać do oczu, Leon to zobaczył i mocno mnie do siebie przytulił i pocałował w głowę. Zawsze tak robi na znak żebym się nie martwiła i że wszystko będzie dobrze. Po chwili odsunęłam się od niego i zaczęłam:
- Muszę to natychmiast powiedzieć tacie...
L: Violu pójdę z tobą, dobrze?
V: Tak dziękuje ci.
Lu: JA też idę i pokażę Hermanowi to nagranie...
Fe: Też chce być przy tym.
V: Dziękuje kochani, chodźmy już. 
Po 10 minutach była już pod moim domem. Weszłam i na środku salonu stał mój tata, był wściekły. 
H: Violetta gdzie ty byłaś?! Dlaczego uciekłaś z domu?!
L: Herman, wiem że nie chcesz żebym tu była ale Violetta ma ci coś do powiedzenia...
H: Niby co takiego?! Chyba nie chcecie mi powiedzieć że będę dziadkiem?!
V: Tato! Przestań! Mogę wreszcie ci to powiedzieć czy nie?!
H: No możesz, możesz...
V: Bo widzisz już wiem kto mnie zepchnął ze schodów w parku...
H: Kto?
V: Priscilla...
I w tym momencie Ludmiła puściła nagranie na którym dokładnie widać co się stało... Mój tata sie załamał... I w tym momencie do domu weszła Priscilla...
P: Hej kochani, coś sie stało? O Violetta wróciłaś tak się o ciebie martwiłam..
H: Dlaczego to zrobiłaś? ... cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz