Dziś idę do studia razem z moimi przyjaciółmi, Fede i Ludmi. Zastanawiacie sie czy jestem smutna? Nie jestem wręcz zadowolona. Wchodzimy do studia, podchodzimy do reszty naszych znajomych. Leona nigdzie nie było... Chyba to nawet lepiej, nikt nie mógł mi zepsuć humoru. Zaczęły się lekcje, pierwsza z Angie.
A: Dobrze dzieciaki, dziś zaczynamy ćwiczyć do naszego nowego występu. Mam nadzieję że macie wszyscy jakieś piosenki i że będziemy mogli ustalić kto z kim śpiewa.
M: Angie a na której lekcji to będzie?
A: Na trzeciej Maxi. Ale nie będę się rozgadywać Pablo wam wszystko powie.
Po lekcji poszłam z Fran, Cami, Ludmi i Naty do knajpki na jakiś sok. Kiedy weszłam to mnie zatkało i trochę zabolało, nie spodziewałam się że coś takiego jest możliwe. Leon siedział przy stoliku z jakąś dziewczyną. Była to blondynka z brązowymi oczami, ubrana w zieloną rozkloszowaną sukienkę. Pili sok pomarańczowy. Nie mogę w to uwierzyć, czyli zerwał ze mną przez esemesa dla nowej dziewczyny? Nie zrozumiałam tego i usiadłam z dziewczynami.
Lu: Viola nie przejmuj się. Leon nie zasługuje na opłakiwanie jak jest taką świnią.
F: Właśnie Violu yo są uroki tego jak ktoś jest ładny i prawdę mówiąc jest Leonem.
N: Francesca ma rację tak jak Ludmiła. Nie możesz się przejmować tym że zerwał z tobą przez esemesa. To świadczy tylko o tym że jest tchórzem.
V: Dzięki dziewczyny macie rację, ale nie rozumiem dlaczego przydarzyło się to właśnie mi.
C: To jest życie Violu.
Camilla po tych słowach mnie przytuliła. A ja chciałam iść do łazienki, musiałam przejść obok zakochanych. Przeszłam obok nich z pogardą. Przed drzwiami do łazienki poczułam jak ktoś łapie mnie w tali i przysuwa w stoją stronę. Odwróciłam się to był Leon. Tego już było za wiele.
L: Violu chcę wyjaśnić...
V: Co ty chcesz mi wyjaśniać?! Zrywasz ze mną przez esemesa i co sobie myślisz? Że jak ciebie zobaczę to rzucę ci się na szyję? Mylisz sie nie zrobię tego nawet nie chcę cie słuchać... Idź do swojej lali i z nią sobie romansuj i to jej się tłumacz a nie mi. To co było pomiędzy nami jest skończone... Ja już cię nie pamiętam.
L: Ale Violu pozwól mi to...
V: Nie nie mamy o czym rozmawiać. Żegnam.
Odeszłam od niego i poszłam z dziewczynami do studia. Weszliśmy do auli. Byli tam wszyscy nawet Leon. Patrzył się na mnie wzrokiem smutnego pieska. Nie zważałam na to uwagi tylko słuchałam Pabla.
P: Dobrze kochani jak już wiecie za niedługo nasz występ. Prosiłem was o skomponowanie piosenek. Zaraz ustalimy kto z kim zaśpiewa. mamy też dla was piosenkę którą zaśpiewacie wszyscy. Zaraz wam ją rozdam. A teraz chcę posłuchać waszych piosenek.
Po wysłuchaniu ich Pablo pogratulował i zaczął przydzielać kto z kim zaśpiewa.
P: Dobra więc już wybrałem posłuchajcie bo nie ma już żadnych zmian.
Camilla i Francesca
Ludmiła I Federico
Nathalia i Maxi
Diego i Andres
Violetta i Leon.
Jak to usłyszałam to myślałam że go zabiję. Muszę się jakoś z tego wykręcić. Tylko jak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz