środa, 4 lutego 2015

Rozdział 30

V: Co ty tu robisz?!
Fe: Violetta spokojnie, to ja mu pozwoliłem tu przyjść.
V: pozwoliłeś mu przyjść do mojego domu bez mojej zgody?
Fe: Viola daj spokój
V: Co daj spokój?!  On ma się wynosić z mojego domu!
Wrzasnęłam już bardzo zdenerwowana, jakby Fede się jeszcze zapytał a nie robił za moimi plecami to może bym i się zgodziła żeby Leon tutaj był.
I w tym momencie się do mnie odwrócił i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam... Na jego policzku był wielki siniak, w oczach było widać smutek. Zrobiło mi się przykro że tak na niego wyskoczyłam, ale to nie zmieniało sytuacji że zerwał ze mną przez esemesa.
V: A Tobie co? Zacząłeś wdawać się w jakieś bójki? A może broniłeś swojej nowej ukochanej co?      L: Ale ty nic nie rozumiesz... Dlaczego nie dasz mi się wytłumaczyć i powiedzieć jaka jest prawda?
V: Bo nie mam ochoty cię słuchać.
L: Dobra, rozumiem... Fede dziękuję za pomoc, ale już będę szedł... Cześć
V: Żegnam!
Wrzasnęłam jeszcze jak wychodził. Fede zaczął się na mnie patrzeć z pogardą.
Fe: Violetta czemu to zrobiłaś?
V: Ale niby co?
Fe: Pozwoliłaś mu tak po prostu wyjść?
V: Chyba słyszałeś nie mam ochoty z nim rozmawiać!
Fe: Violetta a nie interesuje cię to co się z nim dzieje?
V: Wiem skąd go ma! Wdał się w bójkę żeby wzbudzić we mnie poczucie winy!
Fe: Viola mylisz się! I to bardzo! Skoro on nie mógł powiedzieć ci prawdy to ja to zrobię siadaj.
Zrobiłam tak jak kazał.

Federico

Nie mogłem dłużej patrzeć na to co się dzieje pomiędzy nimi. Postanowiłem że powiem Violetcie co tak naprawdę się stało przez te ostatnie dni.
Fe: Słuchaj... Leon bardzo cię kocha... Ale jak jego ojciec się ożenił to Marta zaczęła nim kierować. Widziała was w parku jak się całujecie i pobiegła z tym do Pana Verdas, powiedziała że masz na niego zły wpływ.
V: Ale co mnie to obchodzi?! Nie rozumiem do czego zmierzasz?
Nie wytrzymałem i wykrzyczałem jej prosto w twarz
- Violetta Leon zerwał z tobą dla twojego bezpieczeństwa bo jego ojciec mu groził, powiedział że jeśli Leon Cię nie zostawi to możesz tego pożałować! I to on dał ci tą bransoletkę i ten siniak na jego policzku jest bo jego tata go uderzył!
V: Alee.. jak to? O matko co ja zrobiłam?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz