sobota, 7 lutego 2015

Rozdział 33

Leon
Przytuliłem bardzo mocno Violę. Słyszałem wszystko i zrozumiałem że tata już nie będzie taki jak kiedyś Viola była cała roztrzęsiona, wystraszyła się bardzo mojego taty... 
Przytuliłem ją jeszcze raz, ona wtuliła się we mnie jak w swoją poduszkę, kiedy jest smutna albo cierpi... Oderwałem się od niej i złapałem za rękę i poszliśmy do jej domu.
 
Federico
Siedziałem w domu z Ludmi bardzo chciałem ją pocałować ale nie... Dała mi zakaz za to że zabrałem ją na horror. Postanowiłem coś powiedzieć.
-Ludmi kotek... Dalej jesteś zła?
L: Nie już zapomniałam...
Fe: Serio?
Powiedziałem ucieszony i przysiadłem się bliżej niej i już chciałem ją pocałować ale ktoś musiał nam przerwać wchodząc do domu.A kto to taki? Nie kto inny jak Viola i Leon. Ludmiła wstała i podbiegła do nich, ja dalej siedziałem na kanapie i patrzyłem na sytuację.
Lu: Och Viola,Leon jesteście!! Cieszę się że jesteście razem!!
L:  Ludmiła nie jesteśmy razem!
Jak to usłyszałem to się bardzo zdziwiłem i szybko podbiegłem do nich.
Fe:Leon jak to nie jesteś ie razem?!
V:No tak to, zdecydowaliśmy że nie wrócimy do siebie po tym co się stało.
Fe: Ale to tak nie może być! Przecież wy się kochacie!!
L: Fede takie jest życie, to że ty i Ludmiła jesteście razem nie znaczy że wszyscy inni muszą być razem.
V: Właśnie Leon ma rację, my już nie czujemy do siebie nic oprócz przyjaźni...
Lu: W sumie nawet lepiej, Już nie będziecie się ranić nawzajem.

 Violetta
Jak zobaczyłam miny Federico i Ludmiły to myślałam że padnę ze śmiechu. Nie chcieliśmy im mówić żeby nie rozgadali... Poszłam do siebie do pokoju i siedziałam tam do godziny 24.30 i czekałam na Leona, jak przyszedł to rzuciłam mu się na szyję.
V: Myślałam że już nie przyjdziesz...
L: Jak bym mógł nje przyjść do mojej księżniczki?
V: Ej przestań bo się zarumienię!
L: No i co z tego? Ja lubię te twoje rumieńce.
Popatrzył się na mnje i uśmiechnął. Staliśmy tak i patrzyliśmy się na siebie, cieszyłam się że mam go przy sobie. Po chwili usiedliśmy na łóżku , ja przytuliłam się do Leona i dziękowałam że jest. Ustaliliśmy też jak będziemy się spotykać żeby nikt się nie domyślił że znowu jesteśmy razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz