Leon nie mógł zostać u mnie na noc ponieważ zadzwonił jego tata i kazał mu wracać. Więc postanowiłam że zadzwonię do Fran i Cami. Na szczęscie zgodziły się przyjść i nie będe sama. Po 20 minutach przeszły z walizkami bo jutro przecież jedziemy do Sevilli..
V: Cześć dziewczyny, dziękuje że przyszłyście.
C: Nie ma sprawy Violu. A teraz powiedz co się stało przez telefon nie brzmiałaś za wesoło...
F: Właśnie opowiadaj, a tak właściwie to gdzie Leon? Przecież miał być tu z tobą...
V: Miał ale jego tata po niego zadzwonił... A byłam taka bo coś mi się nie podoba...
C: To mów szybko o co chodzi.
V: No bo przyszłą do mnie dziś taka dziewczyna, wprowadziła się niedawno i chciała sie zapoznać. No i wszystko było fajnie dopóki Leon nie przyszedł ..
F: Co ma do tego Leon?
C: Fran nie przerywaj jej
V: No bo Gery chyba zakochała się w Leonie.. Widziałam jak na niego patrzy.. I zaczynam się bać że Leon mnie zostawi...
F: Viola przecież Leon ci nie zostawi.. Oświadczył ci się a do okoła biega milion dziewczyn które chcą go mieć. Ale on na nie nie patrzy bo to ciebie kocha.
C: Właśnie Fran ma racje. Leon cie kocha i wątpię żeby popatrzył się na inną. Oj już taki nie jest...
V: Co?! Jaki już nie jest?!
C: Ups..
F: Camila !
V: O co wam chodzi?!
C: Bo Violu pamiętasz za nim tu przyjechałaś to Leon był całkiem inny... NIe potrafił być przy jednej dziewczynie, ale kiedy ty przyjechałaś i zobaczył cie pierwszy raz kompletnie się zmienił.. Jest kompletnie nie do poznania. Zmieniłaś go..
F: Właśnie Violu Cami mówi prawdę... I on jest takim chłopakiem Któremu warto ufać i tylko on się zminił tak bardzo
V: Naprawdę? Jejku ale czemu on mi nie chciał powiedzieć jaki był?
C: Bo pewnie się wstydził tego jaki był.
V: no może i tak ale skoro jesteśmy razem to powienien mi to powiedzieć..
F: Viola chłopak nie zawsze chce wracać do swojej przeszłości..
V: Może i tak..
C: Dobra nie gadajmy o tym teraz bo będziesz się tylko smucic. Porozmawiajmy o czymś miłym..
F: Może o tym że trzeba iść śpać bo jest już bardzo późno?
Popatrzyłam na zegarek który wskazywał godzinę 2.03 w nocy.. To wszystko tak szybko zleciało... Położyłyśmy się spać.. Dziewczyny szybko zasnęły a ja jeszcze myślałąm bo nie dawała mi spokoju ta cała prawda o Leonie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz