Stałam i czekałam aż Leon się odezwie.Panowała niezręczna cisza... Bałam się że Leon się na mnie obraził, ale niby z jakiej racji przecież ja tylko żartowałam i on raczej powinien sie domyślić, że nie zrobię tak jak powiedziałam Diegu.. Postanowiłam zacząć rozmowę.
- Leon chyba nie jesteś zły za to co powiedziałam?
Nie usłyszałam żadnej odpowiedzi... Wiedziałam że tak będzie... Czasami nie umiem ugryźć się w porę w język.. Mówiłam dalej
- Leon kochanie, przecież wiesz że cie kocham... I wiesz że tylko żartowałam? Leon no proszę odezwij się wreszcie... Przepraszam. Wiem że nie umiem się w porę powstrzymać zanim powiem coś głupiego... Wybacz mi bo wiesz że ni zniosę rozłąki z tobą.. Ja poprostu nie umiem się pochamować od zrobienia czegoś głupiego...
I nie dokończyłam bo Leon złaczył nasze usta w namiętnym pocałunku. Nie rozumiałąm już nic
- Dlaczego to zrobiłeś?
L: Bo po pierwsze lubię cię całować
V: A po drugie?
L: Czasem za dużo mówisz i to najlepszy sposób żeby cię uciszyć.
V: To ja chyba zacznę częściej tak dużo mówic
Zaśmiałam się tak samo jak Leon i mocno mnie do siebie przytulił. Było tak fajnie, ale popatrzyłam na zegarek i dotarło do mnie że za pół godziny mamy być u Diega...
V: Leon przestań mnie przytulać! Muszę się szykować przecież zaraz musimy być u Diega.
L: Chwila to ty masz być przecież powiedziałaś że idziesz z jakimś kolegą
V: A kto jest moim najlepszym i ukochanym kolega?
L: Maxi?
V: Nie, to ty kochanie.
L: no wiedziałem, chciałem tylko to od ciebie usłyszeć.
Zaśmiał się szyderczo i pocałował w policzek i powiedział że za 20 minut wróci po mnie i pojedziemy do Diega, zgodziłam się i posząłam się wykąpać. Po 15 minutach byłam gotowa. Popatrzyłam jeszcze na kalendarz i dotarło do mnie że mamy jeszcze 4 dni do ślubu. Tak się cieszę że wreszcie są razem.
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, pobiegłam otworzyć. Za nimi stał nie kto inny jak Leon. Wziął mnie za rękę i po 10 minutach byliśmy już w domu Diego. Bawiliśmy się świetnie, kolo 24 chłopaki zaproponowali żeby obejrzeć jakiś film. Zgodziłyśmy się ale jak to chłopaki wybrali horror... Myślałam że zabiję Leona.. Miałam plany co do tej nocy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz