piątek, 6 września 2024

Rozdział 3

LEON 
Wróciłem do domu trochę później bo mieliśmy jeszcze spotkanie dotyczące płyty i zespołu. Kiedy wszedłem do domu mama jakoś dziwnie na mnie parzyła, zjadłem coś na szybko i poszedłem do garażu, wchodząc do niego zobaczyłem motor, motor na którym jeździła Violetta, na motorze wisiał jej kombinezon i leżała karteczka 
 
" Przepraszam za wszystko, ale nie ie było tak jak myślisz... znajdź szczęście jak najszybciej.. Kocham na zawsze Violetta" 
 
Kiedy to przeczytałem zrozumiałem że źle zrobiłem, przecież ona nie jest niczemu winna to ja nie pozwoliłem jej dojść do słowa... 
Postanowiłem jej poszukać, telefonu oczywiście nie odbierała, a Ludmiła powiedziała że nie ma jej w domu, postanowiłem więc iść do parku. 
Po kilkunastu minutach znalazłem ją, siedziała na jednej z ławek podszedłem po cichu do niej słyszałem że płakała
- Violetta 
- Leon? A co tu ty robisz? - zapytała szybko wycierając oczy 
- Szukam cię 
- Po co? Przecież powiedziałeś już wszystko 
- Tak ale w nerwach, przepraszam nie chciałem, wybacz mi 
- Leon ja nie wiem, może miałeś rację że nie możemy być razem, przeze mnie olewasz zespół 
- Violetta olał bym go całkiem żeby móc być z Tobą - powiedziałem i pocałowałem ją, muszę ją odzyskać 
- Nie rozumiem, przecież 
- Cii już nic nie mów, kocham Cię Violetta 
- Ja Ciebie też - powiedziała to i zaraz po tym pojawił się uśmiech na mojej twarzy, zaproponowałem jej żeby jechać na wycieczkę do domku za miasto, oczywiście się zgodziła kocha tam jeździć, a od kiedy zafascynowała się motorami tak jak ja uwielbia tam na nim jeździć. 
- Trzymaj - powiedziałem i dałem jej kluczyki do mojego motoru - pojedziemy jednym 
- Co? Ale przecież to twój motor - powiedziała zdziwiona, nie dziwię jej się nikomu nie pozwalam dotykać mojego motoru a tym bardziej nim jeździć.
- Nie marudź tylko wskakuj - powiedziałem, ona tylko się uśmiechnęła ubrała kombinezon, kask tak jak i ja i ruszyliśmy. 

FRANCESCA
Postanowiłam iść do Violetty ale niestety nie zastałam jej w domu co dość dziwne... postanowiłam poszukać jej w parku, ale kiedy tak szłam zobaczyłam z oddali motor Leona, nie było by w tym nic dziwnego jakby to on go prowadził, a prowadziła go jakaś dziewczyna, tak wskazywało na postaw, nie wierzę on na prawdę kocha tą dziewczynę, przecież nikomu nie pozwala ruszać swojego motoru. 
Chodziłam po parku już dłuższą chwilkę i stwierdziłam że to nie ma sensu i wróciłam do mieszkania w którym mieszkam razem z Diego 
- Już jesteś? - zapytał zdziwiony 
- Wyobraź sobie że Violetty nie było w domu 
- Co? Ale jak to
- No też się zastanawiam, mówiła że ma tyle pracy że nie wyrwie się z domu 
- Może kogoś poznała? 
- Diego, daj spokój o tym bym na pewno wiedziała 
- No dobrze jak chcesz, pogadasz z nią jutro i też będzie dobrze 
- Tak masz rację - postanowiłam się go zapytać o motor Leona, on najlepiej będzie wiedział czy coś się zmieniło - a mam takie pytanie 
- Jakie? 
- Komu Leon daje swój motor?
- Co? Zwariowałaś chyba zadając takie pytanie, nikt nie może nawet dotknąć jego motoru 
- No to chyba coś jest na rzeczy, widziałam go na motorze 
- No i co w tym dziwnego? Lubi jeździć
- Tak ale nie on kierował 
- Żartujesz? A może to nie był jego motor?
- Na 100 % jego, prowadziła go jakaś dziewczyna 
- No wiesz chłopacy mówili że Leon kogoś ma, widzieli jak przyjechała z nim na motorze w któryś dzień 
- No to ładnie, przecież jak Violetta się o tym dowie 
- Francesca daj spokój, oni są dorośli i zrozum że nie są i nie będą razem - kiedy to powiedział posmutniałam, nie mogę uwierzyć że tak to się wszystko potoczyło... jeszcze pół roku temu byli razem szczęśliwi, ale musiał pojawić się w ich życiu Tomas który wszystko zniszczył, ich rozstanie było bardzo głośne z racji tego że mieliśmy wtedy podpisany kontrakt z youmixem i nagrywali nas na każdym kroku. No nic trzeba się pogodzić że to koniec ich razem.. 

VIOLETTA 
Siedzę właśnie z Leonem na tarasie i podziwiamy widoki, mogła bym tak całą wieczność 
- Podoba Ci się tutaj co?
- Oj tak
- Wiesz co jeśli zechcesz to kiedy już skończymy studio możemy tu zamieszkać na jakiś czas 
- Żartujesz? 
- Mówię poważnie, rodzice coraz rzadziej tutaj przyjeżdżają 
- No to w takim razie z wielką przyjemnością tutaj zamieszkam - powiedziałam i wtuliłam się w niego, nasze oczy spotkały się i czułam się jakbym była w niebie, po chwili Leon złączył nasze usta w pocałunku, a następnie przenieśliśmy się do jednego z pokoi, gdzie również było nieziemsko. 
Po miłych chwilach pora była wracać, niestety ale jutro kolejny dzień w studio i kolejne próby. 
- Violetta może została byś u mnie? - zapytał Leon kiedy dojechaliśmy do jego domu 
- No nie wiem 
- Proszę, potrzebuję twojej pomocy z piosenką- nie byłam za bardzo przekonana do tego pomysłu nocowania znowu u niego w końcu musimy bardzo uważać, była 20 więc postanowiłam że mu pomogę 
- Okej pomogę Ci ale musisz mnie później odwieść do domu 
- Ehh no dobrze, to chodź - powiedział i poszliśmy do garażu gdzie miał wszystkie sprzęty 
- Z czym masz problem? 
- A więc tak, zacząłem pisać piosenkę dla zespołu ale nie mogę jej dokończyć 
- Okej pokaż mi ją 
"Me miras, me sonríes
Luego ni "hola" me dicesNo entiendo si es un juegoAhora sí voy tras de ti
 
Blanco ahora luego es negroSoy malo después buenoSi sigues enloquezcoPues no entiendo
Frio o calor
 
 Me quieres o noYo sé que en verdad te gusto yoPor qué no aceptarTe sientes igualNo seas tan tímidaSolo quiero
 
Tomar tu manoEstar a tu ladoOh, oh, ohDarte un besoSer tu romeoRompamos el hieloYo solo quieroOh, oh, ohQue tú seasMi princesa"
 
 - I tyle mam a przydało by się coś jeszcze 
- Okej więc działajmy - powiedziałam z uśmiechem i usiadłam za klawiszami a Leon wziął gitarę i zaczęliśmy coś wymyślać.  
Po niedługim czasie dopisaliśmy resztę piosenki 
"Lunes vamos al cineMartes soy invisibleMi mensaje respondesSí, sí, sí, Luego no
 
Me dicen tus amigasQue hablas de mí a escondidasSi soy quien tú deseasAy, qué esperas
 
Frio o calor
 Me quieres o noYo sé que en verdad te gusto yoPor qué no aceptarTe sientes igualNo seas tan tímidaSolo quiero
 
Tomar tu manoEstar a tu ladoOh, oh, ohDarte un besoSer tu romeoRompamos el hieloYo solo quieroOh, oh, ohQue tú seasMi princesa
 
Tomar tu manoEstar a tu ladoOh, oh, ohDarte un besoSer tu romeoRompamos el hieloYo solo quieroOh, oh, ohQue tú seas
 
Mi princesa (tomar tu mano, estar a tu lado)Mi princesa (ser tu romeo)Mi princesa (rompamos el hielo, yo solo quiero)Mi princesa"
 
- Chłopakom na pewno się spodoba, dziękuję jesteś wielka 
- Nie ma sprawy, a teraz proszę odwieź mnie już  do domu - z niewielką chęcią się zgodził. Ale nie można zawsze mieć wszystkiego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz