*Miesiąc później*
Jutro Angie wraca do domu, nie mogę się już doczekać. Prawie juz zapomniałam o tym co się stało miesiąc temu, tacie też nie powiedziałam prawdy. NIe chciałam do tego wracać. Postanowiłam że dziś spędzę cały dzień z tatą. Weszłam do jego gabinetu i kiedy mnie zobaczył to tylko się uśmiechnął.
V: Hej tato. Co ty na to żebyśmy spędzili dzień razem?
H: Co ja na to? Tylko czekałem aż to zaproponujesz. To gdzie masz ochotę pójść?
V: Poszłabym do parku na watę cukrową tak jak kiedyś, pamiętasz?
H: Jakbym mógł zapomnieć? Jesteś moją najukochańszą córeczką i nigdy nie zapomnę naszych wspólnie spędzonych chwil po śmierci mamy.
V: To miłe co mówisz. To co idziemy?
H: Oczywiście.
No i poszliśmy wreszcie do parku, zjedliśmy watę cukrową, potem poszliśmy na plac zabawa na który tata zabierał mnie jak byłam mała. Opowiedział mi też dużo śmiesznych historii. Po chwili w oddali zobaczyłam Cami i Fran, chyba się kłóciły.. Ciekawe o co znowu poszło...
CAMILLA
Szłam z Fran na zakupy i nagle zaczęła na mnie krzyczeć bez powody. Zapytałam o co chodzi to jeszcze bardziej zaczęła krzyczeć.
C: Francesca moge wiedzieć o co ci chodzi?!
F: Mi o nic nie chodzi to tobie o coś chodzi.
C: Fran ale to ty zaczęłaś krzyczeć na mnie bez powodu...
F: No bo wogóle mnie nie słuchasz! I patrzysz tylko na te wystawy w sklepach
C: Fran właśnie dlatego idzie się na zakupy, żeby oglądać wystawy..
F: Dobra może i troszeczkę przesadziłam..
C: Troszeczkę?! Fran rozdarłaś się na mnie o nic.
F: Tak.. Wiem...
C: A mogę wiedzieć czemu?
F: No bo widzisz Cami ja i Diego staraliśmy się o dziecko.. No i tak wyszło że..
C: Że co?
F: No że nam się udało. Jestem w ciąży.
C: Jejku ale super! Urządzimy wspaniałe przyjęcie na twoją cześć. A jak Diego? cieszy sie?
F: No jeszcze mu nie powiedziałam...
C: Jak to?! Fran a kiedy zamierzasz to zrobić?
F: Może na imprezie u Violi? Wtedy wszyscy będą.
C: Świetny pomysł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz