piątek, 8 grudnia 2023

Rozdział 32

PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ
Właśnie kończę swoją płytę i już za tydzień jest premiera, puki co wszystko idzie super, nie powiedzieliśmy jeszcze nikomu że jesteśmy z Leonem razem, czekamy na dobry moment. Wracam teraz do mieszkania żeby zabrać kila rzeczy i wybieramy się za miasto z Leonem. Kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania zrobiło mi się jakoś dziwnie ale siadłam sobie i mi przeszło. 

Z pakowania wyrwał mnie dzwonek, myślałam że to Leon ale to była Francesca 
- Fran? A co ty tu robisz?
- Chciałam pogadać 
- Coś się stało?
- Pokłóciłam się z Diego 
- Co ale jak to?
- Zaczął wracać późno do domu jakoś dziwnie ze mną rozmawiał i zapytałam czy kogoś ma a on wyskoczył na mnie jak nigdy 
- Fran ale ty na prawdę myślisz że on by mógł cię zdradzić?
- Nie wiem Violetta ale boję się nigdy taki nie był - kurcze chciała bym powiedzieć jej prawdę co Diego robi ale prosił żebym jej nie mówiła, Diego wyjeżdża poza miasto i buduje niewielki domek letniskowy żeby mogli wyjeżdżać do niego jak im się znudzi miasto i to ma być niespodzianka na urodziny Fran 
- Posłuchaj na pewno wszytko jest dobrze może mają problemy w ArtRebel 
- Ale nie powiedział by mi?
- Może nie chce Cię martwić - powiedziałam jej - napijesz się herbaty?
- Z chęcią - odpowiedziała a ja kiedy wstałam tak zakręciło mi się w głowie że chyba zemdlałam bo nic a nic nie pamiętam. 

Obudziłam się w szpitalu, nade mną stała Fran i nie wiadomo skąd Ludmiła 
- Co się stało?
- Zemdlałaś nie mogłam Cię dobudzić więc wezwałam pogotowie 
- Okej
- Dzień dobry panno Violetto czy wszystko w porządku?
- Chyba tak 
- Dobrze to proszę aby panie wyszły bo muszę porozmawiać z Violettą - jak powiedział lekarz tak zrobiły- niech mi pani powie czy wie pani czym jest spowodowane to omdlenie?
- Nie mam pojęcia, pierwszy raz mi się to wydarzyło 
- O to ciekawe, bo z badań wynika że jest pani w 6 tygodniu ciąży 
- Słucham?
- Nie zauważyła pani nic?
- Nie, wie pan teraz nagrywałam płytę i tak wyszło 
- No to gratuluję, zaraz dam pani wypis a później już pani sobie ustali wizytę u ginekologa i ustali lekarza prowadzącego 
- Dziękuję, a i proszę żeby pan nikomu nie mówił o ciąży 
- Oczywiście - odpowiedział i wyszedł a dziewczyny wpadły jak poparzone do sali 
- No i co?
- Spokojnie nic mi nie jest, lekkie osłabienie organizmu, to przez tą płytę 
- Ale na pewno?
- Tak, a teraz jedźmy już bo nie lubię być w szpitalu. - wstałam i pojechałyśmy do mnie, oczywiście nie mogło się obyć bez siedzenia dziewczyn u mnie w mieszkaniu ale na szczęście udało mi się je wygonić do domów. 

Kiedy już byłam pewna że poszły zadzwoniłam do Leona i poprosiłam żeby przyjechał. Był tutaj już po 30 minutach. 
- Co się stało?
- Siadaj muszę Ci coś powiedzieć
- Brzmi strasznie 
- Spokojnie, była u mnie dziś Fran i kiedy miałam jej zrobić herbatę i zrobiło mi się czarno przed oczami i obudziłam się dopiero w szpitalu 
- Violetta jak to? Czemu nie dzwoniłaś wcześniej?
- Spokojnie, w tym szpitalu dowiedziałam się czegoś co zmieni nasze życie 
- To znaczy?
- Jestem w ciąży 
- Co? Ale na prawdę? - pytał nie dowierzając 
- Tak, 6 tydzień 
- Violetta kocham Cię - powiedział i przytulił się do mnie - jestem najszczęśliwszym facetem na ziemi wiesz? 
- To się cieszę bałam się że mnie zostawisz
- Zwariowałaś? Nie pamiętasz już co Ci kiedyś mówiłem?
- Pamiętam ale wiesz 
- To teraz chyba nie masz wyjścia i musisz u mnie zamieszkać - powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy 
- No tak, ale najpierw mi powiedz jak my to powiemy reszcie 
- Wiesz co pomyślimy o tym jutro. - powiedział i pocałował mnie. 
- To może pokażesz się ze mną oficjalnie na premierze mojej płyty?
- Z wielką chęcią - odpowiedział 
 
PREMIERA 
Wchodzę razem z Leonem na premierę mojej płyty oczywiście pierwsze co dziennikarze lecą do nas i zadają mnóstwo pytań. 
 
LUDMIŁA 
Nie dałam rady być z Violettą na premierze jej płyty ale oczywiście obserwuję ją w telewizji i to co zobaczyłam zmiotło mnie z nóg
Jorge Blanco o swojej relacji z Tini Stoessel! 
-Violetta Castillo pojawiła się na premierze swojej płyty razem z Leonem Verdasem, po kilku pytaniach dowiedzieliśmy się że para wróciła do siebie i są szczęśliwi 
 
No nie wierzę jak mogła mi nie powiedzieć, obiecała mi  

VIOLETTA 
Postawiłam na luźną sukienkę tylko dlatego że widać już niewielki brzuszek, a nie chcę jeszcze mówić całemu światu. 
Wszystko wyszło świetnie, nawet dałem radę zaśpiewać normalnie bez żadnych problemów, każdy był zachwycony i nawet Leon ze mną zaśpiewał czuję się szczęśliwa. 

NASTĘPNY DZIEŃ 
Leon został u mnie na noc, ponieważ ma mi dziś pomóc przenieść niektóre rzeczy do siebie. Wstałam i na piżamkę założyłam szlafrok i zaczęłam robić śniadanie. Niestety nie dokończyłam bo przerwał mi dzwonek do drzwi, otworzyłam i zobaczyłam wściekła Ludmiłę 
- Masz mi coś do powiedzenia?
- Tak 
- Miałaś mi powiedzieć a dowiaduję się z telewizji że wróciłaś do Leona 
- Ludmiła nie krzycz 
- Bo co?
- Co się dzieję? - nagle Leon wyszedł z sypialni 
- No proszę widzę że sielanka trwa 
- Ludmiła przestań proszę i siadaj - powiedziałam stanowczo - teraz powiem Ci coś o czym nie wie nikt 
- O proszę jakaś nowość 
- Ludmiła chcę żebyś została mamą chrzestną naszego dziecka - kiedy to powiedziałam Ludmiła osłupiała 
- CO?! Czy ty chcesz mi powiedzieć że 
- Tak jestem w ciąży 
- O matko jestem wściekła na Ciebie ale cieszę się waszym szczęściem - powiedziała i przytuliła mnie a później Leona , teraz już wiem że wszystko będzie dobrze w końcu moje życie ułożyło się i mogę być szczęśliwa z Leonem i naszym bobasem. 

KONIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz