PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ
Właśnie kończę swoją płytę i już za tydzień jest premiera, puki co wszystko idzie super, nie powiedzieliśmy jeszcze nikomu że jesteśmy z Leonem razem, czekamy na dobry moment. Wracam teraz do mieszkania żeby zabrać kila rzeczy i wybieramy się za miasto z Leonem. Kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania zrobiło mi się jakoś dziwnie ale siadłam sobie i mi przeszło.
Właśnie kończę swoją płytę i już za tydzień jest premiera, puki co wszystko idzie super, nie powiedzieliśmy jeszcze nikomu że jesteśmy z Leonem razem, czekamy na dobry moment. Wracam teraz do mieszkania żeby zabrać kila rzeczy i wybieramy się za miasto z Leonem. Kiedy tylko przekroczyłam próg mieszkania zrobiło mi się jakoś dziwnie ale siadłam sobie i mi przeszło.
Z pakowania wyrwał mnie dzwonek, myślałam że to Leon ale to była Francesca
- Fran? A co ty tu robisz?
- Chciałam pogadać
- Coś się stało?
- Pokłóciłam się z Diego
- Co ale jak to?
- Zaczął wracać późno do domu jakoś dziwnie ze mną rozmawiał i zapytałam czy kogoś ma a on wyskoczył na mnie jak nigdy
- Fran ale ty na prawdę myślisz że on by mógł cię zdradzić?
- Nie wiem Violetta ale boję się nigdy taki nie był - kurcze chciała bym powiedzieć jej prawdę co Diego robi ale prosił żebym jej nie mówiła, Diego wyjeżdża poza miasto i buduje niewielki domek letniskowy żeby mogli wyjeżdżać do niego jak im się znudzi miasto i to ma być niespodzianka na urodziny Fran
- Posłuchaj na pewno wszytko jest dobrze może mają problemy w ArtRebel
- Ale nie powiedział by mi?
- Może nie chce Cię martwić - powiedziałam jej - napijesz się herbaty?
- Z chęcią - odpowiedziała a ja kiedy wstałam tak zakręciło mi się w głowie że chyba zemdlałam bo nic a nic nie pamiętam.
Obudziłam się w szpitalu, nade mną stała Fran i nie wiadomo skąd Ludmiła
- Co się stało?
- Zemdlałaś nie mogłam Cię dobudzić więc wezwałam pogotowie
- Okej
- Dzień dobry panno Violetto czy wszystko w porządku?
- Chyba tak
- Dobrze to proszę aby panie wyszły bo muszę porozmawiać z Violettą - jak powiedział lekarz tak zrobiły- niech mi pani powie czy wie pani czym jest spowodowane to omdlenie?
- Nie mam pojęcia, pierwszy raz mi się to wydarzyło
- O to ciekawe, bo z badań wynika że jest pani w 6 tygodniu ciąży
- Słucham?
- Nie zauważyła pani nic?
- Nie, wie pan teraz nagrywałam płytę i tak wyszło
- No to gratuluję, zaraz dam pani wypis a później już pani sobie ustali wizytę u ginekologa i ustali lekarza prowadzącego
- Dziękuję, a i proszę żeby pan nikomu nie mówił o ciąży
- Oczywiście - odpowiedział i wyszedł a dziewczyny wpadły jak poparzone do sali
- No i co?
- Spokojnie nic mi nie jest, lekkie osłabienie organizmu, to przez tą płytę
- Ale na pewno?
- Tak, a teraz jedźmy już bo nie lubię być w szpitalu. - wstałam i pojechałyśmy do mnie, oczywiście nie mogło się obyć bez siedzenia dziewczyn u mnie w mieszkaniu ale na szczęście udało mi się je wygonić do domów.
Kiedy już byłam pewna że poszły zadzwoniłam do Leona i poprosiłam żeby przyjechał. Był tutaj już po 30 minutach.
- Co się stało?
- Siadaj muszę Ci coś powiedzieć
- Brzmi strasznie
- Spokojnie, była u mnie dziś Fran i kiedy miałam jej zrobić herbatę i zrobiło mi się czarno przed oczami i obudziłam się dopiero w szpitalu
- Violetta jak to? Czemu nie dzwoniłaś wcześniej?
- Spokojnie, w tym szpitalu dowiedziałam się czegoś co zmieni nasze życie
- To znaczy?
- Jestem w ciąży
- Co? Ale na prawdę? - pytał nie dowierzając
- Tak, 6 tydzień
- Violetta kocham Cię - powiedział i przytulił się do mnie - jestem najszczęśliwszym facetem na ziemi wiesz?
- To się cieszę bałam się że mnie zostawisz
- Zwariowałaś? Nie pamiętasz już co Ci kiedyś mówiłem?
- Pamiętam ale wiesz
- To teraz chyba nie masz wyjścia i musisz u mnie zamieszkać - powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy
- No tak, ale najpierw mi powiedz jak my to powiemy reszcie
- Wiesz co pomyślimy o tym jutro. - powiedział i pocałował mnie.
- To może pokażesz się ze mną oficjalnie na premierze mojej płyty?
- Z wielką chęcią - odpowiedział
PREMIERA
Wchodzę razem z Leonem na premierę mojej płyty oczywiście pierwsze co dziennikarze lecą do nas i zadają mnóstwo pytań.
LUDMIŁA
Nie dałam rady być z Violettą na premierze jej płyty ale oczywiście obserwuję ją w telewizji i to co zobaczyłam zmiotło mnie z nóg
-Violetta Castillo pojawiła się na premierze swojej płyty razem z Leonem Verdasem, po kilku pytaniach dowiedzieliśmy się że para wróciła do siebie i są szczęśliwi
No nie wierzę jak mogła mi nie powiedzieć, obiecała mi
VIOLETTA
Postawiłam na luźną sukienkę tylko dlatego że widać już niewielki brzuszek, a nie chcę jeszcze mówić całemu światu.
Wszystko wyszło świetnie, nawet dałem radę zaśpiewać normalnie bez żadnych problemów, każdy był zachwycony i nawet Leon ze mną zaśpiewał czuję się szczęśliwa.
NASTĘPNY DZIEŃ
Leon został u mnie na noc, ponieważ ma mi dziś pomóc przenieść niektóre rzeczy do siebie. Wstałam i na piżamkę założyłam szlafrok i zaczęłam robić śniadanie. Niestety nie dokończyłam bo przerwał mi dzwonek do drzwi, otworzyłam i zobaczyłam wściekła Ludmiłę
- Masz mi coś do powiedzenia?
- Tak
- Miałaś mi powiedzieć a dowiaduję się z telewizji że wróciłaś do Leona
- Ludmiła nie krzycz
- Bo co?
- Co się dzieję? - nagle Leon wyszedł z sypialni
- No proszę widzę że sielanka trwa
- Ludmiła przestań proszę i siadaj - powiedziałam stanowczo - teraz powiem Ci coś o czym nie wie nikt
- O proszę jakaś nowość
- Ludmiła chcę żebyś została mamą chrzestną naszego dziecka - kiedy to powiedziałam Ludmiła osłupiała
- CO?! Czy ty chcesz mi powiedzieć że
- Tak jestem w ciąży
- O matko jestem wściekła na Ciebie ale cieszę się waszym szczęściem - powiedziała i przytuliła mnie a później Leona , teraz już wiem że wszystko będzie dobrze w końcu moje życie ułożyło się i mogę być szczęśliwa z Leonem i naszym bobasem.
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz