wtorek, 12 grudnia 2023

Rozdział 2 "Gdzieś ty była?!"

DOM VIOLETTY 
- Violetta dlaczego przyjechałaś na motorze?! Skąd w ogóle go masz?! - słyszałam od taty wchodząc do domu, ale nie chciałam z nim rozmawiać więc poszłam od razu do swojego pokoju. Rzuciłam się na łóżko i rozpłakałam się 
-Violetta? - usłyszałam głos Ludmiły- Mogę wejść?
- Tak - powiedziałam i podnosiłam się 
- Co się stało? - zapytała przerażona kiedy mnie zobaczyła 
- Ludmiła zrobiłam coś okropnego 
- Violetta ale co?
- Przespałam się z Leonem 
-Co?! 
- Nie wiem co mi się stało, pokłóciłam się z Diego, potem pojawił się Leon zabrał mnie do siebie dał motor i pojechaliśmy tam gdzie zawsze jeździliśmy razem no i jakoś poszło 
- No nieźle 
- Ludmiła co ja mam zrobić?
- Jak to co? Nic 
- Jak nic?
- Znaczyło to coś dla Ciebie?
- Sama nie wiem 
- Nie przejmuj się na zapas, zapomnij o tym i skup się na Diego jeśli go kochasz - powiedziała, a ja przytuliłam się do niej, ma rację nie mogę się przejmować muszę o tym po prostu zapomnieć. Niw wiem jak jutro pokaże się w studio... 

NASTĘPNY DZIEŃ
Postanowiłam że pojadę przed studiem oddać motor Leonowi. Kiedy byłam pod jego garażem zadzwoniłam do niego, wyszedł do mnie ja wjechałam i oddałam mu kluczyki i strój
-Violetta poczekaj
- Co chcesz?
- Zajmę Ci tylko chwilkę 
- Dobrze 
- Jeśli nic to dla Ciebie nie znaczyło odczepię się, ale jeśli chociaż trochę było to dla Ciebie ważne to powiedz mi 
- Leon to nie jest takie proste, to nie powinno się wydarzyć 
- Wiem ale 
- Leon musimy o tym zapomnieć 
- Jeśli tego chcesz 
- Jestem z Diego nie mogę wracać do przeszłości 
- Rozumiem, idziesz na nogach do studia?
- Tak 
- Daj spokój podwiozę Cię 
- Nie wiem czy to dobry pomysł 
- No to może ty odwieziesz mnie?
- Co?
- Masz - powiedział i dał mi kluczyki do swojego motoru, byłam w szoku bo nikomu nigdy nie pozwalał na nim jeździć, ale no zgodziłam się i pojechaliśmy.  

Wszyscy byli zdziwieni kiedy zobaczyli mnie i Leona na motorze, ale na szczęście Diego niczego nie widział, oddałam Leonowi kluczyki i poszłam do środka.
- Violetta?
- Fran?
- Co jest? 
- CO ma być?
- Dlaczego przyjechałaś z Leonem 
- Przecież to on przyjechał ze mną - zaśmiałam się 
- Ale jak? Przecież to motor Leona 
- No tak 
- No właśnie on nikomu nie pozwala na nim jeździć 
- No widocznie nie nikomu skoro jechałam, daj spokój Fran chodźmy na lekcje - powiedziałam i pociągnęłam przyjaciółkę za sobą. 
 
Po lekcjach zaczepił mnie Diego
- Gdzieś ty była wczoraj?! 
- W domu gdzie miałam być? 
- Nie kłam szedłem do Ciebie i widziałem jak wróciłaś do domu na motorze 
- Diego
- Skąd miałaś ten motor?
- Nie ważne, pożyczyłam 
- Od kogo? I od kiedy jeździsz na motorze?!
- Diego nie krzycz - powiedziałam i odeszłam kawałek 
- Violetta nie zostawię tego tak! Na pewno byłaś z kimś może z jakimś kochankiem?
- Diego proszę Cię 
- Co?! Mnie unikasz, nie chcesz iść ze mną do łóżka to znaczy że kogoś masz 
- Nie nie mam nikogo daj mi spokój 
- Ej co się dzieje?- usłyszałam głos Federico 
- Nic Fede 
- Jak nic przecież widzę 
- Zapytaj się Violetty skąd miała motor bo mi jakoś nie chce powiedzieć 
- Co? Jaki motor?  - zapytał zdziwiony, a Diego pokazał mu moje zdjęcie na tym motorze, dobrze wiem że Fede wie czyj to motor 
- No na pewno wiesz czyj
- No tak chyba, taki motor miała nasza kuzynka 
- Kuzynka? 
- No tak Marta, nie mówiłaś że się z nią widziałaś 
- Tak, bo nie chciała żeby ktoś wiedział że jest tutaj 
- Jaka Marta?! - zapytał wściekły Diego 
- Marta jest naszą kuzynką która odcięła się od rodziny i dlatego się o niej nie mówi wiec nie dręcz i nie ciąg dalej tematu bo nikt nie chce o tym rozmawiać - powiedział Fede i odchodząc puścił mi oko, byłam mu bardzo wdzięczna za to, Fede to złoty chłopak zawsze pomoże. 
- I to była taka tajemnica?
- Diego przepraszam ale nie chcę o tym rozmawiać 
- Dobrze, przepraszam chodźmy coś zjeść - zgodziłam się i poczułam że w końcu może być lepiej. 
 
GERY 
Jestem wściekła bo Diego działa za wolno, Violetty już dawno nie powinno być w studio to ja muszę zająć jej miejsce. 
- Leon! 
- Tak?
- Masz dziś czas wieczorem?
- To znaczy?
- Czy jesteś zajęty widziałam że masz motor a ja lubię jeździć 
- No to fajnie i co?
- Mogę się przejechać? - zapytałam kiedy zobaczyłam że ma kluczyk w ręce i chciałam mu go zabrać ale szybko odsunął rękę 
- Co ty robisz?
- No chciałam się przejechać
- To jest mój motor i nikt nie może go dotykać 
-Okej przepraszam 
- A ty masz swój motor?
- Tak, chciałbyś zobaczyć?
- No nie wiem 
- Proszę przyjdź dziś do mnie wyślę Ci adres
- Okej - zgodził się nie mogę, w końcu mogę dobić tą naszą Violettę. Zrobię Leonowi kilka zdjęć u mnie i opowiem że spędziliśmy razem noc. Nie mogę się doczekać miny naszej Violetty. 

NASTĘPNY DZIEŃ
STUDIO 
VIOLETTA 
Przyszłam dziś tak jak co dzień do studia i o dziwo na wejściu zaczepiła mnie Gery 
- Cześć Violetta mogę Cię o coś zapytać?
- Cześć? Okej 
- Co Leon lubi najbardziej?
- Co?
- Wczoraj był u mnie i spędziliśmy razem noc - kiedy to powiedziała zagięło mnie jak on mógł.. 
- Gery wybacz ale nie będę z Tobą o tym rozmawiać, jak tak dobrze się znacie to powinnaś wiedzieć co lubi - powiedziałam byle jak i odeszłam od niej. Weszłam do sali i po prostu się rozpłakałam... przed wczoraj jeszcze spał ze mną a teraz?
- Viola? - usłyszałam głos Fran - matko Viola co się stało?
- Nic - mówiłam szlochając 
- Mów mi tutaj zaraz co się stało, widziałam że rozmawiałaś z Gery 
- Tak... powiedziała mi że spędziła noc z Leonem 
- Co? Ale jak to?
- Nie wiem Fran... 
- Viola ty dalej coś do niego czujesz?
- Dlaczego pytasz?
- Bo tak zareagowałaś 
- Bo to boli, jesteśmy przyjaciółmi a on mi nic nie powiedział... - Fran nic już nie powiedziała tylko mnie przytuliła, nie powinnam tak reagować ale jak om może taki być kim ja dla niego jestem... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz