DZIEŃ FESTIWALU
Jestem gotowa żeby w końcu po dłuższym czasie wrócić na scenę. Leon oczywiście wrócił na chwilę do Nowego Yorku ale zaraz powinien być tutaj ze mną
- Violetta - usłyszałam głos Marty
- Tak? Co się stało?
- Leon nie dotrze dziś do nas, dasz radę sama?
- Co ale jak to?
- Viola
- Dam radę - powiedziałam, szkoda że Leona tutaj nie będzie.. z nim było by inaczej zawsze by dodał otuchy ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Postanowiłam przygotować jeszcze jeden kostium i kilka dodatkowych piosenek, na szczęście jest tutaj super facet który wszystko ogarnia.
Próbowałam skontaktować się z Leonem ale nie odbierał szkoda chciała bym chociaż usłyszeć jego głos, zawsze to mi poprawia nastrój.
WIECZÓR
Zaraz wychodzę na scenę, zaprosiłam tutaj tatę i Angie chcę żeby byli ze mną w ten dzień dziś wszystko się zmieni.
-Violetta gotowa? - zapytała jeszcze Marta
- Jak nigdy - odpowiedziałam Marta uśmiechnęła się i wyszła na scenę
- Witajcie, cieszę się że jesteście dziś z nami, dzisiejszy dzień jest przełomowy ponieważ na naszej scenie wystąpi niesamowita dziewczyna. Dziś zaczyna wszystko od nowa przeszła długą drogę żeby być tutaj razem z nami wiec powitajcie gorąco Violettę - powiedziała, wszyscy zaczęli klaskać, światła przygasły a ja wyszłam na scenę gdzie zaczęła lecieć melodia mojej nowej piosenki, w trakcie występu zauważyłam że za sceną stoi nikt inny jak Leon, od razu dodało mi to jeszcze siły i cały mój występ wyszedł świetnie, po wszystkich piosenkach ukłoniłam się podziękowałam i zbiegłam ze sceny wprost w ramiona Leona
- Co ty tutaj robisz?
- Jak to co patrzę jak moja dziewczyna występuje
- Ale przecież miało Cię nie być
- No troszkę zmyśliłem
- Co ale dlaczego?
- Żebyś to ty mogła zabłysnąć
- Leon jesteś cudowny wiesz?
- Staram się - powiedział i pocałował mnie, resztę festiwalu spędziłam tylko z Leonem w pokoju.
LUDMIŁA
Nie mogę uwierzyć w końcu Violetta się pokazała, nie sądziłam że ona jest na Sycylii. Oglądnęłam cały jej występ z jednej strony się cieszę że odzyskała siłę i wraca ale z drugiej strony jestem na nią wściekła że nic mi nie powiedziała. Chciałam się do niej dodzwonić ale na marne bo nie odbierała, ciekawe co takiego robi...
- Ludmiła co robisz?- usłyszałam Fede
- Oglądam
- A co?
- Występ Violetty
- Co? Ale jak?
- Wyobraź sobie że Violetta jest na Sycylii
- Gdzie? Ale po co?
- Nie mam pojęcia
- Dzwoniłaś do niej?
- Tak ale nie odbiera, spróbuję jutro ale jestem na nią zła
- Nie denerwuj się na pewno był jakiś powód tego że tak się stało
- Ale dlaczego Leon wie a ja nie, Federico jestem jakby trochę jej siostrą, sama to powtarzała a teraz co robi?
- Ludmiła kochanie ale do Fran też się nie odzywa a były najlepszymi przyjaciółkami
- No tak masz rację.. Co się z nią stało...
- Na pewno w końcu się dowiemy, a teraz chodź wykąpiemy się i jakoś Cię spróbuję rozweselić - powiedział i nie zastanawiając się długo poszłam razem z nim.
LEON
Miałem plan żeby Violetta wyszła sama na scenę i żeby to był jej dzień, więc poprosiłem Marcie żeby powiedziała jej że mnie nie będzie, a tak na prawdę byłem tutaj cały czas, Violetta wyglądała pięknie na scenie, widać było że odżyła i wie co robi.
- Viola może zejdziemy tam do nich? - zapytałem
- Nie chcę mi się, wolę być tutaj z Tobą - powiedziała
- Violetta nie możemy przecież spędzić tyle czasu w łóżku - zaśmiałem się
- No dobra - powiedziała i zaczęła się ubierać, ja z resztą zrobiłem to samo i zeszliśmy do całej reszty, Violetta od razu pobiegła do Angie i rozmawiała z nią, do mnie podszedł Herman
- Leon możemy porozmawiać? - zapytał
- Jasne, o co chodzi?
- Dziękuję Ci
- Ale za co?
- Że zabrałeś tutaj Violettę, widzę że Ci na niej zależy i chcesz dla niej jak najlepiej
- Bardzo mi na niej zależy
- Chcę Cię prosić o jedno, teraz ona jest już dorosła i nie będzie chciała rozmawiać już tak często ze mną, bądź zawsze przy niej
- Będę obiecuję - powiedziałem a Herman przytulił mnie, nie spodziewałem się z jego strony takiej rozmowy.
Resztę nocy bawiliśmy się super, cały czas parzyłem na Violettę cieszyłem się jak jest taka szczęśliwa i teraz wiem że dobrze zrobiłem że zabrałem ją tutaj.
MIESIĄC PÓŹNIEJ
VIOLETTA
VIOLETTA
Wróciłam dziś do swojego mieszkania, rozkręcam się na nowo niedługo nagrywam swoją płytę i będzie to najważniejsza płyta w moim życiu, będę chciała ją zrobić dla mamy ku jej pamięci. Nie mogę pozwolić żeby ludzie o niej zapomnieli. Umówiłam się dziś z Ludmiłą że przyjdzie do mnie i w końcu szczerze porozmawiamy. Jak na razie muszę się rozpakować i zadomowić, kupiłam to mieszkanie niedawno więc jeszcze prawie jest puste. Leon chciał żebym wróciła do niego do mieszkania ale nie wiem jakbyśmy to wytłumaczyli znajomym.
Po południu już prawie miałam wszystko ułożone i kiedy odstawiałam ostatni kubek w kuchni zadzwonił dzwonek więc poszłam otworzyć, za drzwiami stała Ludmiła, zaprosiłam ją do środka
- Na reszcie możemy porozmawiać - powiedziała siadając
- Tak, tylko nie wiem od czego zacząć
- Najlepiej od początku, co się stało w Hiszpanii?
- Po pół roku okazało się że sponsor się wycofał i czekałam nie wiadomo na co
- Okej rozumiem
- Więc rzuciłam to i zwolniłam mojego managera, załamałam się bo brak sponsora oznaczał dla mnie koniec świata, to znaczyło że nikt mnie nie chce i nie jestem już taką gwiazdą.
- A jak wylądowałaś na Sycylii?
- Pierwszą moją myślą było żeby lecieć do Leona i tak też zrobiłam, kiedy zobaczył mnie w tamtym stanie postanowił mi pomóc
- Ale tak po prostu?
- Tak, jako przyjaciel, opowiedział mi o tym miejscu na Sycylii i że tam poczuję się lepiej i zacznę od nowa więc nie zastanawiałam się długo. Poleciałam z nim
- On był tam z Tobą ?
- Przylatywał do mnie
- Violetta dlaczego mi nie powiedziałaś? Przecież pomogła bym Ci
- Przepraszam Ludmiła
- Obiecaj mi że od teraz będziesz ze mną szczera
- Obiecuję
- No to teraz powiedz co z Tobą i Leonem - o nie nie nic jej nie powiem, wiem obiecałam ale to tak na prawdę nic pewnego
- Na razie nic, jak coś się zmieni to Ci powiem pierwszej
- Trzymam Cię za słowo - odpowiedziała, posiedziała ze mną praktycznie do nocy i pomogła rozpakować resztę pudeł.
Moje mieszkanie nie jest za duże, salon z niewielką kuchnią mała łazienka, sypialnia i pokoik z którego zrobiłam garderobę jak dla mnie wystarczająco. Koło godziny 22 usłyszałam dzwonek do drzwi, niepewnie otwarłam drzwi i zobaczyłam z nimi ogromnego misia a za misiem Leona
- A co ty tu robisz?
- Jak to co? Przyszedłem sobie i przyprowadziłem kolegę
- No to zapraszam was w takim razie.
- No no ładnie tutaj masz ale uważam że u mnie
- Nie kończ proszę, na razie musi tak być
- Oj Violetta i tak wiemy jak będzie
- Jak?
- I tak będziemy siedzieć razem raz tu raz u mnie
- Może i tak ale nasi przyjaciele nie mogą się dowiedzieć, dziś rozmawiałam z Ludmiłą i obiecałam jej być szczera ale nie powiedziałam jej o nas
- Violu jak nie chcesz jej oszukiwać to powiedz jej
- Nie wiem Leon chcę mieć na razie spokój, wydam płytę i wtedy możemy pomyśleć
- No dobrze, a potrzebujesz jakiejś pomocy w czymś?
- Chyba nie, ale zobacz moje piosenki - powiedziałam i podałam mu mój zeszyt, widziałam jaki był zaczytany i chyba mu się podobało
- I to są te teksty które znalazłaś w tym pudełku od Marty?
- Też, dodałam trochę rzeczy od siebie i pomyślałam sobie że kilka piosenek zaśpiewam jakby razem z mamą
- To świetny pomysł, wszyscy sobie o niej przypomną
- Właśnie na to liczę, wiem że jakby żyła to dalej by koncertowała chcę ją upamiętnić
- Na pewno jest z Ciebie dumna - powiedział a ja siadłam mu na kolanach i przytuliłam się do niego. Później otwarłam wino i wypiliśmy sobie całą butelkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz