Fran dalej się do mnie nie odzywa, nie dziwię się w zasadzie oszukałam ją...
- Violetta - usłyszałam po chwili głos Włoszki
- Fran, przepraszam Cię jeszcze raz na prawdę ja nie
- Już Violetta, byłaś szczęśliwa nie mogę się za to na Ciebie gniewać, ja też byłam nie fair z Diego też to ukrywałam
- Obiecuję że już nigdy Cię nie okłamie- przytuliłyśmy się i poszłyśmy na drinka, mamy teraz wolne ale za 3 dni mamy zakończenie roku, wystawienie naszego przedstawienia, a później każdy pójdzie w swoją stronę.
Jestem teraz u Leona i oglądamy film, później wychodzimy gdzieś ale jeszcze nie wiem gdzie, podobno to niespodzianka.
- O film się skończył - powiedział Leon
- No tak, to co teraz robimy?
- Najpierw muszę Ci zasłonić oczy - powiedział i wyciągnął z kieszeni opaskę
- Ale po co?
- Żebyś miała niespodziankę
- Okej - zgodziłam się i ubrałam opaskę na oczy, Leon złapał moją rękę i zaprowadził mnie do samochodu i gdzieś jechaliśmy, ta podróż nie trwała długo, Leon tym razem kiedy wysiadłam z samochodu wziął mnie na ręce i zaniósł w jakieś miejsce.
- Jesteśmy - powiedział odstawiając mnie i powoli ściągnął mi opaskę z oczu, kiedy tylko mój wzrok się przyzwyczaił do jasności rozejrzałam się, byliśmy na polanie pełnej kwiatów przed nami leżał kocyk a na nim wielki kosz
- Leon jak tu pięknie
- Cieszę się i zapraszam na piknik - powiedział i cmoknął mnie w policzek
- Jesteś cudowny - powiedziałam siadając naprzeciw niego, on wyciągnął z koszyka lemoniadę, owoce i inne przekąski, siedzieliśmy i delektowaliśmy się tym wszystkim. Na koniec położyliśmy się i wpatrywaliśmy w niebo oglądając chmury i zgadywać ich kształty.
- Violetta - powiedział nagle Leon i podniósł się opierając na łokciu
- Słucham? - powiedziałam wpatrując się w jego piękne oczy
- Jestem chyba najszczęśliwszym facetem na ziemi przy Tobie, więc powiedz mi co ty na to, żeby zamieszkać razem - zaskoczył mnie tym co powiedział, patrzyłam dalej na niego i uśmiechnęłam się
- Z wielką chęcią z Tobą zamieszkam - Leon nie czekając długo wbił się w moje usta i całował
- Kocham Cię - powiedział odrywając się ode mnie
- To kiedy?
- Możemy już, mam mieszkanie
- Zabierzesz mnie tam dziś?
- Jeśli tylko chcesz
- Pewnie że tak - powiedziałam i zaczęliśmy się pakować i po spakowaniu wyruszyliśmy do mieszkania Leona
Po 30 minutach byliśmy na miejscu. Mieszkanie jest na 4 piętrze i ma dwie kondygnację, po wejściu mamy mały ganek z szafą która sięga do sufitu, dalej jest salon z otwartą kuchnią oraz salonem, wszystko jest takie piękne szafki w kuchni są w jasno szarym kolorze, w ogóle całe mieszkanie jest w takiej kolorystyce, na dole jest jeszcze łazienka i niewielki pokój gościnny, na górze są 4 pokoje, a w jednym pokoju, największym jest garderoba i oczywiście druga łazienka.
- Leon jak tutaj jest pięknie
- Cieszę się że Ci się podoba, to kiedy się wprowadzisz?
- Chyba jak najszybciej - powiedziałam
- To co chcesz przetestować nasze nowe łózko? - powiedział z uśmiechem na twarzy i śmiesznie poruszał brwiami, nie mogłam się nie zgodzić i zrobiliśmy to i tak nam minęła pierwsza noc w naszym mieszkaniu.
LUDMIŁA
- Fede kiedy chciałeś mi powiedzieć?! -zaczęłam wrzeszczeć na mojego chłopaka kiedy dowiedziałam się że planuje wyjechać do Włoch
- Ludmiła spokojnie przecież to jeszcze nie jest pewne
- Co nie zmienia faktu że dalej nic nie wiem
- Przepraszam kochanie, poza tym chciałem Ci zrobić niespodziankę
- Niespodziankę?! Swoim wyjazdem?
-Nie, po prostu chciałem Ci powiedzieć jak będzie wszystko gotowe
- Ale co gotowe? - zapytałam zaszokowana o co mu może chodzić co on takiego organizuje
- Kupiłem mieszkanie we Włoszech i teraz trwa tam remont żeby nam nic nie zabrakło
- Nam?
- A ty myślałaś że bym poleciał gdzieś bez Ciebie?
- Fede przepraszam
- Nic nie szkodzi ale wiem że mogłem Ci powiedzieć wcześniej i oczywiście nie martw się mam tam kontakty że jeśli tylko będziesz chciała być aktorką to będziesz, a jeśli będziesz chciała śpiewać to będziesz śpiewać - powiedział i podniósł mnie i okręcił do okoła
- Kocham Cię - powiedziałam kiedy mnie postawił i pocałowałam go. Nie mogę się doczekać mieszkania we Włoszech, może zostanę aktorką tam jest wiele teatrów.
2 DNI PÓŹNIEJ
WYSTĘP
VIOLETTA
WYSTĘP
VIOLETTA
Już za kilka minut zaczynamy przedstawienie
- Jak dzieciaki gotowi?
- Chyba tak - powiedział Maxi
- Jakie chyba? Musicie być pewni spełniacie swoje marzenia - powiedziała Angie
- Tak Angie ma rację, to że jesteście tutaj to wasza zasługa, to wy na to pracowaliście i macie nagrodę za wasze trudy - powiedział Pablo
- Ale pamiętajcie to żaden egzamin traktujcie to jako zabawa i zasłużona nagroda waszej ciężkiej pracy, dajcie z siebie wszystko
- Dziękujemy Angie i Tobie Pablo też, każdemu nauczycielowi który nam pomógł dojść tutaj gdzie jesteśmy- powiedziałam i każdy przyznał mi rację i również powiedział coś od siebie.
- Dobra dzieciaki idźcie na scenę, ludzie czekają - powiedział Beto, a my oczywiście wybiegliśmy na scenę i zaczęliśmy grać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz