PONIEDZIAŁEK
VIOLETTA
Weszłam właśnie do studia i od razu poszłam się przebrać żeby zacząć ćwiczyć swój układ. Weszłam na salę i włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć i w pewnym momencie nie wiem za bardzo co się stało, poślizgnęłam się i uderzyłam mocno o parkiet
- Violetta - usłyszałam głos Fede - Nic Ci nie jest?
- Sama nie wiem, pomóż mi wstać, tylko uważaj tu jest strasznie ślisko - Fede podszedł do mnie i pomógł mi wstać, strasznie zaczęła mnie boleć noga
- Jedziemy do szpitala
- Nie no daj spokój nie trzeba - i wtedy syknęłam z bólu jak zrobiłam krok - dobra jedźmy - powiedziałam, Fede podniósł mnie i zaniósł do samochodu i pojechaliśmy do szpitala.
LEON
Zaczynamy próbę a nigdzie nie ma Violetty i nikt nie może jej znaleźć
- Dobra dzieciaki zaczynamy? - usłyszeliśmy głos Pablo
- Nie możemy
- Jak to ?
- Nie ma nigdzie Violetty i nie wiemy co się dzieję - powiedziała Fran
- Jak to nie ma Violetty? Dzwoniliście do niej?
- Tak ale nie odbiera - powiedziałem, widać było że Pablo jest zły, Violetta była ostatnią osobą która robi coś takiego a Pablo nie lubi jak się spóźnia
- Nie ma sensu żeby czekać i tak jest prawie godzina opóźnienia - powiedział stanowczo i wtedy zobaczyliśmy Federico i Violettę.
- Pablo przepraszamy za spóźnienie ale zdarzył się wypadek - kiedy t tylko usłyszałem i zobaczyłem że Violetta opiera się o kule i zobaczyłem że ma zabandażowaną nogę
- Violetta? Co się stało? - powiedział Pablo
- Ktoś wysmarował czymś podłogę w sali tanecznej, była śliska i wywróciłam się - powiedziała
- Jak to ktoś wysmarował?
- Znalazłem puszkę po jakiejś mazi - powiedział Fede i podał puszkę Pablo
- Dobrze dziś próby nie będzie muszę znaleźć winowajce, juto wam powiem co i jak - powiedział i wyszedł.
VIOLETTA
Wiem że teraz Pablo mnie zmieni... Nie będę mogła wystąpić moje marzenie o wystąpieniu przy tak dużej publice się nie spełni...
- Viola jak się czujesz? - zapytała Fran
- A jak myślisz? Wszystko się skończyło
- Nie mów tak, wszystko będzie dobrze - powiedział Leon podchodząc do nas
- Dlaczego ktoś mi to zrobił?
- Violetta, a kto miałby Cię zastąpić? - zapytała Ludmiła
- Chyba Pablo wskazał Gery - odpowiedziałam, widziałam w oczach Leona że się w nim gotuje, nie mówiąc nic wyszedł z pomieszczenia
- Myślisz że była by do tego zdolna? - zapytała Cami
- Nie wiem
- Ale ja uważam że jest to możliwe bardzo - powiedziała Ludmiła, wiem co robiłam ja kiedy chciałam coś zdobyć, a każdy wie że Gery uwielbia Leona
- No tak Ludmiła ma rację - powiedział Maxi - Musisz o tym powiedzieć Pablo
- Nie wiem czy to dobry pomysł
- Violetta ona musi ponieść konsekwencję - powiedział a ja już nie wiedziałam co zrobić, nie chcę donosić na kogoś, po tym wstałam i jakoś doczłapałam się do domu
LEON
Kiedy usłyszałem że to Gery mogła skrzywdzić Violettę wściekłem się, zacząłem jej szukać.
Znalazłem ją dopiero w parku
- Jak mogłaś?! - krzyknąłem kiedy byłem już blisko
- Leon? O co Ci chodzi?
- Ty już dobrze wiesz o co
- No nie bardzo, czemu jesteś taki zły?
- Ty ty wysmarowałaś czymś podłogę w sali tańca
- CO? Skąd ten pomysł? - zaczęła się kręcić
- Gery przestań i nie kłam, po co to zrobiłaś?
- Nic mi nie udowodnisz
- Jesteś pewna?- zapytałem - wiesz że w studio są kamery? A Pablo właśnie przegląda nagrania, to tylko kwestia czasu i będzie wiadomo że to ty
- Niech to szlak - powiedziała wściekła- tak to ja ale nie sama, Thomas też mi pomagał chciał się zemścić na Violettcie że go nie wybrała
- A ty?
- Ona zabrała mi Ciebie - wrzasnęła mi w twarz, nie powiem byłem w szoku
- Ona nic nie zrobiła, wiesz czemu ją kocham? Bo jest sobą i nigdy nikogo nie skrzywdziła - widziałem że Gery zaczęła rozumieć pewne rzeczy
- Przepraszam - powiedziała już płacząc i próbowała uciec ale złapałem jej rękę
- O nie moja droga idziemy do studia. - powiedziałem stanowczo i ciągnąłem ją za sobą
VIOLETTA
Czekałam na jakiś telefon od Leona ale stwierdziłam że raczej się nie doczekam więc poszłam się ogarnąć, kiedy wróciłam na moim łóżku siedział Leon
- A co ty tu robisz?
- Przyszedłem do mojego skarba - powiedział i cmoknął mnie w czoło
- Gdzie byłeś? - zapytałam ciekawa
- Musiałem załatwić jedną sprawę
- Jaką?
- Rozmawiałem z Gery
- Co? Po co?
- Ludmiła miała rację, to ona to zrobiła żeby zając twoje miejsce
- Ale dlaczego? Przecież ona jeszcze ma szanse występować niedawno zaczęła naukę w studio
- Violetta tu nie chodzi o występ
- To o co? - nie bardzo rozumiałam o co mu chodzi
- Ona chciała żebym ja był jej chłopakiem, ale to nie wszystko
- To znaczy?
- Thomas jej pomagał, żeby się zemścić że nie wybrałaś jego - kiedy to powiedział byłam w szoku, jak ludzie mogą być tacy okropni...
- Nie mogę w to uwierzyć... Muszę zrobić wszystko żeby wystąpić, pomożesz mi?
- Oczywiście że tak - powiedział z uśmiechem na twarzy i przytulił mnie
- Zostaniesz?
- Nie no nie wiem
- Proszę
- No dobrze - powiedział zadowolony, chwilę jeszcze porozmawialiśmy i poszliśmy spać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz