poniedziałek, 30 stycznia 2023

Rozdział 21

 PONIEDZIAŁEK
VIOLETTA 
Weszłam właśnie do studia i od razu poszłam się przebrać żeby zacząć ćwiczyć swój układ. Weszłam na salę i włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć i w pewnym momencie nie wiem za bardzo co się stało, poślizgnęłam się i uderzyłam mocno o parkiet
- Violetta - usłyszałam głos Fede - Nic Ci nie jest? 
- Sama nie wiem, pomóż mi wstać, tylko uważaj tu jest strasznie ślisko - Fede podszedł do mnie i pomógł mi wstać, strasznie zaczęła mnie boleć noga 
- Jedziemy do szpitala
- Nie no daj spokój nie trzeba - i wtedy syknęłam z bólu jak zrobiłam krok - dobra jedźmy - powiedziałam, Fede podniósł mnie i zaniósł do samochodu i pojechaliśmy do szpitala. 
 
LEON 
Zaczynamy próbę a nigdzie nie ma Violetty i nikt nie może jej znaleźć 
- Dobra dzieciaki zaczynamy? - usłyszeliśmy głos Pablo 
- Nie możemy 
- Jak to ?
- Nie ma nigdzie Violetty i nie wiemy co się dzieję - powiedziała Fran 
- Jak to nie ma Violetty? Dzwoniliście do niej?
- Tak ale nie odbiera - powiedziałem, widać było że Pablo jest zły, Violetta była ostatnią osobą która robi coś takiego a Pablo nie lubi jak się spóźnia
- Nie ma sensu żeby czekać i tak jest prawie godzina opóźnienia - powiedział stanowczo i wtedy zobaczyliśmy Federico i Violettę. 
- Pablo przepraszamy za spóźnienie ale zdarzył się wypadek - kiedy t tylko usłyszałem i zobaczyłem że Violetta opiera się o kule i zobaczyłem że ma zabandażowaną nogę 
- Violetta? Co się stało? - powiedział Pablo 
- Ktoś wysmarował czymś podłogę w sali tanecznej, była śliska i wywróciłam się - powiedziała 
- Jak to ktoś wysmarował?
- Znalazłem puszkę po jakiejś mazi - powiedział Fede i podał puszkę Pablo 
- Dobrze dziś próby nie będzie muszę znaleźć winowajce, juto wam powiem co i jak - powiedział i wyszedł.   

VIOLETTA 
Wiem że teraz Pablo mnie zmieni... Nie będę mogła wystąpić moje marzenie o wystąpieniu przy tak dużej publice się nie spełni... 
- Viola jak się czujesz? - zapytała Fran 
- A jak myślisz? Wszystko się skończyło 
- Nie mów tak, wszystko będzie dobrze - powiedział Leon podchodząc do nas 
- Dlaczego ktoś mi to zrobił? 
- Violetta, a kto miałby Cię zastąpić? - zapytała Ludmiła
- Chyba Pablo wskazał Gery - odpowiedziałam, widziałam w oczach Leona że się w nim gotuje, nie mówiąc nic wyszedł z pomieszczenia 
- Myślisz że była by do tego zdolna? - zapytała Cami 
- Nie wiem 
- Ale ja uważam że jest to możliwe bardzo - powiedziała Ludmiła, wiem co robiłam ja kiedy chciałam coś zdobyć, a każdy wie że Gery uwielbia Leona 
- No tak Ludmiła ma rację - powiedział Maxi - Musisz o tym powiedzieć Pablo 
- Nie wiem czy to dobry pomysł 
- Violetta ona musi ponieść konsekwencję - powiedział a ja już nie wiedziałam co zrobić, nie chcę donosić na kogoś, po tym wstałam i jakoś doczłapałam się do domu 

LEON 
Kiedy usłyszałem że to Gery mogła skrzywdzić Violettę wściekłem się, zacząłem jej szukać.
Znalazłem ją dopiero w parku 
- Jak mogłaś?! - krzyknąłem kiedy byłem już blisko
- Leon? O co Ci chodzi?
- Ty już dobrze wiesz o co
- No nie bardzo, czemu jesteś taki zły? 
- Ty ty wysmarowałaś czymś podłogę w sali tańca 
- CO? Skąd ten pomysł? - zaczęła się kręcić 
- Gery przestań i nie kłam, po co to zrobiłaś? 
- Nic mi nie udowodnisz 
- Jesteś pewna?- zapytałem - wiesz że w studio są kamery? A Pablo właśnie przegląda nagrania, to tylko kwestia czasu i będzie wiadomo że to ty 
- Niech to szlak - powiedziała wściekła- tak to ja ale nie sama, Thomas też mi pomagał chciał się zemścić na Violettcie że go nie wybrała 
- A ty? 
- Ona zabrała mi Ciebie - wrzasnęła mi w twarz, nie powiem byłem w szoku 
- Ona nic nie zrobiła, wiesz czemu ją kocham? Bo jest sobą i nigdy nikogo nie skrzywdziła - widziałem że Gery zaczęła rozumieć pewne rzeczy 
- Przepraszam - powiedziała już płacząc i próbowała uciec ale złapałem jej rękę 
- O nie moja droga idziemy do studia. - powiedziałem stanowczo i ciągnąłem ją za sobą 

VIOLETTA 
Czekałam na jakiś telefon od Leona ale stwierdziłam że raczej się nie doczekam więc poszłam się ogarnąć, kiedy wróciłam na moim łóżku siedział Leon  
- A co ty tu robisz?
- Przyszedłem do mojego skarba - powiedział i cmoknął mnie w czoło 
- Gdzie byłeś? - zapytałam ciekawa
- Musiałem załatwić jedną sprawę 
- Jaką?
- Rozmawiałem z Gery 
- Co? Po co?
- Ludmiła miała rację, to ona to zrobiła żeby zając twoje miejsce 
- Ale dlaczego? Przecież ona jeszcze ma szanse występować niedawno zaczęła naukę w studio 
- Violetta tu nie chodzi o występ 
- To o co? - nie bardzo rozumiałam o co mu chodzi 
- Ona chciała żebym ja był jej chłopakiem, ale to nie wszystko 
- To znaczy?
- Thomas jej pomagał, żeby się zemścić że nie wybrałaś jego - kiedy to powiedział byłam w szoku, jak ludzie mogą być tacy okropni... 
- Nie mogę w to uwierzyć... Muszę zrobić wszystko żeby wystąpić, pomożesz mi?
- Oczywiście że tak - powiedział z uśmiechem na twarzy i przytulił mnie 
- Zostaniesz?
- Nie no nie wiem
- Proszę 
- No dobrze - powiedział zadowolony, chwilę jeszcze porozmawialiśmy i poszliśmy spać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz