- Violetta! - usłyszałam wołanie kiedy weszłam do studia, rozejrzałam się i zauważyłam dziewczyny
- Co tam? - zapytałam kiedy podeszłam do nich
- Nie uwierzysz - powiedziała tajemnicza Fran
- W co?
- Diego poszedł wczoraj z Maxim do Leona
- No i co w tym dziwnego?
- Była u niego jakaś dziewczyna
- I co z tego?
- Violetta oni i ta dziewczyna no wiesz
- No co?
- No chłopaki nakryli ich w łóżku - kiedy to usłyszałam zaczęłam się śmiać, widziałam zdziwienie na twarzach dziewczyn - Violetta dobrze się czujesz?
- Fran on jest dorosły może robić co chce i nie muszę o tym wiedzieć, a teraz przepraszam ale idę go znaleźć bo mamy piosenkę do napisania - powiedziałam i odeszłam od nich. Szukałam Leona wszędzie, w końcu mi się udało go znaleźć w sali Angie
- No dzień dobry tutaj jesteś - powiedziałam i cmoknęłam go w policzek
- A no tutaj - powiedział uśmiechnięty
- Nie zgadniesz, dziewczyny już wiedzą o twojej wczorajszej sytuacji
- Kto by pomyślał - powiedział - to co piszemy piosenkę?
- Tak - odpowiedziałam - mam tutaj już coś, kiedyś zaczęłam ale jakoś nie mogłam skończyć
- Pokaż - zrobiłam jak kazał i zaczął czytać, po chwili zaczął się uśmiechać
- Co tam jest takiego śmiesznego?
- Bo ta piosenka bardzo pasuje do mojej i albo jakimś sposobem mi ją ukradłaś albo piszemy razem na odległość - powiedział i dał mi kartę moją i jego, zaczęłam czytać tą piosenkę i nie mogłam uwierzyć
- Leon to jest idealne - powiedziałam i przytuliłam się do niego. Po chwili zaczęliśmy grać tę piosenkę, w między czasie też przyszedł Pablo i pogratulował nam takiej szybkiej pracy.
LEON
Po próbie z Violettą poszedłem do chłopaków, Pablo miał dla nas jakąś nowinę byłem tego bardzo ciekawy.
- Cześć chłopaki
- Cześć Leon, chodź Pablo zaraz będzie - kiwnąłem głową i siadłem na jednym z krzeseł i czekałem na Pablo więc wyciągnąłem telefon i zacząłem pisać do Violetty
- Leon co ty taki zadowolony? -zapytał Broadway, ale ja nie bardzo usłyszałem więc powtórzył jeszcze raz
- Co? A nic tak tylko
- Leon jest zakochany - zaczął się śmiać Maxi
- O proszę
- Tak, dajcie spokój dobra?
- Jasne - powiedział Maxi
- O dobrze że jesteście, mam dla was dobrą informację, za godzinę zaczynacie nagranie swojej płyty z teledyskami
- Na prawdę? Pablo jak to załatwiłeś?
- Ma się swoje sposoby - powiedział - a teraz przygotujcie się i zaraz jedziemy na miejsce
- Pablo a możemy zabrać swoje dziewczyny? - zapytał Broadway
- Jasne, nie ma problemu - powiedział i wyszedł, chłopaki pobiegli szukać reszty żeby im przekazać a ja postanowiłem poszukać Violetty, po chwili znalazłem ją w sali tanecznej, ćwiczyła jakiś układ stanąłem w drzwiach i obserwowałem jej każdy ruch, z roku na rok była coraz lepszą tancerką
- Matko Leon, wystraszyłeś mnie
- Przepraszam ale nie chciałem Ci przeszkadzać
- Chciałeś coś? - zapytała
- Zaraz jedziemy w jedno miejsce nagrywać teledyski i chciałbym Cię zabrać ze sobą
- No nie wiem
- No proszę
- Dobrze ale pod jednym warunkiem
- Jakim?
- Zatańcz ze mną - powiedziała, a ja nie miałem wyjścia tylko się zgodzić, zaczęliśmy tańczyć i na koniec byliśmy bardzo blisko siebie wpatrywałem si w jej piękne oczy i widziałem ten jej piękny uśmiech na twarzy ale oczywiście ktoś nam musiał przeszkodzić
- No chyba nie w porę jestem - usłyszałem głos którego nie chcę słyszeć
- Thomas
- Cześć, szukam Pablo wiecie może gdzie jest?
- Powinien być w gabinecie, a po co on Ci potrzebny?
- Chciałem zapytać czy jest jakieś miejsce w studio
- Po co Ci to wiedzieć? - zapytałem już odwracając się do niego, Violetta złapała mnie za rękę
- Chciałbym się dowiedzieć bo chce wrócić na stałe
- Przecież i tak jest koniec roku
- Tak ale jak wiesz albo i nie uczyłem się w innym studio więc jestem na tym poziomie co i wy
VIOLETTA
Czułam że Leon jest niezadowolony, Thomas z uśmiechem na twarzy wyszedł z pomieszczenia
- Leon
- Nie, dość nie będę się denerwować, nie dziś
- Chodź jedźmy już na miejsce, po nagraniu porozmawiamy
- Dobrze
- To jedź a ja idę się przebrać i do was dołączę - kiwnął głową na tak i wyszedł, ja poszłam do szatni i przebrałam się w normalne ubranie i ruszyłam na miejsce gdzie miały się odbyć nagrywki do teledysku chłopaków.
Kiedy dotarłam na miejsce zobaczyłam zdziwienie na twarzy każdego
- Violetta? Co tu robisz? - zapytała Fran
- Przyszłam na nagranie, a nie mogę?
- Możesz ale skąd wiesz?
- Ja ją zaprosiłem - usłyszałam głos Leona za sobą - Co tak patrzycie? Nie można zaprosić swojej koleżanki?
- Nie no można po prostu jesteśmy zaskoczone - popatrzyłam na Leona i zaczęłam się śmiać i odeszłam od nich, poczułam się dość dziwnie kiedy dziewczyny tak naskoczyły, tak jakby mnie tam nie chciały ale poszłam do reszty i czekałam aż wszystko się zacznie.
WIECZÓR
Pod koniec nagrań chłopaki zaśpiewali nową piosenkę, Leon większość piosenki zerkał w moją stronę, ja odpowiadałam mu tylko uśmiechem, mam nadzieję że nikt nie zauważył nie chcę zbędnych pytań.
Kiedy chłopaki skończyli i poszli się przebrać ja zostałam z Camillą
- No Leon na Ciebie patrzył widziałaś?
- Co? Wydaje Ci się - powiedziałam
- Violetta daj spokój przecież widziałam
- Cami
- Nie wiem co jest pomiędzy wami ale Leon robi wielką głupotę umawiając się z kimś innym - spuściłam tylko głowę i nic nie odpowiadałam tylko odeszłam. W końcu będziemy musieli im powiedzieć prawdę ale to jeszcze nie jest odpowiedni moment. Czekałam koło hali w parku aż Leon wyjdzie i kiedy tak czekałam podszedł do mnie Thomas
- Cześć Violetta
- Thomas? A co ty tu robisz?
- Mieszkam nie daleko i chodże na spacery od czasu do czasu, a ty co tutaj robisz?
- Czekam na kogoś
- Wiesz to puki nie ma tego kogoś to może pogadamy?
- Niby o czym?
- Violetta wiem że coś do mnie czujesz, taka miłość nie znika
- Thomas o jakiej miłości ty mówisz?
- Przecież mnie kochałaś bardzo
- Thomas
- Violetta proszę daj mi szansę, daj nam szansę - powiedział i chwycił mnie za ręce i patrzył w oczy
- Zwariowałeś? - zapytałam próbując wyrwać swoje ręce ale trzymał je na tyle mocno że nie dałam rady
- Tak już dawno z miłości do Ciebie - powiedział i ścisnął jeszcze bardziej moje ręce, aż syknęłam z bólu
- Co jej robisz?! - usłyszałam znajomy głos
- Leon - powiedziałam z ulgą
- Nic - powiedział puszczając moje ręce - tylko rozmawiamy
- Właśnie widzę, daj jej spokój
- Nie, Violetta i ja będziemy razem, ona mnie kocha
- Chwila stop - powiedziałam zła - w tym towarzystwie jest jedna osoba którą kocham i nie jesteś nią ty Thomas - powiedziałam po czym złapałam Leona za rękę i odeszliśmy od niego. Resztę wieczora spędziliśmy już w spokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz