piątek, 27 stycznia 2023

Rozdział 20

KILKA DNI PÓŹNIEJ 
Cały czas trwają próby na przedstawienie, coraz bardziej mi się one podobają, tym przedstawieniem mamy pokazać legendę założenia pierwszego na świecie studia. 
- Violetta, Leon musi być pomiędzy wami więcej bliskości i miłości - powiedział Pablo 
- Dobrze - powiedziałam i próba trwała dalej tym razem inaczej, było więcej miłości, tańca i śpiewu. 
- No dzieciaki o to chodzi, jeśli zrobicie tak przed publicznością to będą zachwyceni, a teraz wracajcie do domu i odpocznijcie, widzimy się w poniedziałek - powiedział Pablo i wyszedł. My poszliśmy się przebrać i kiedy czekałam przed wyjściem ze studio podeszły do mnie dziewczyny 
- Viola to było świetne - powiedziała Fran 
- Tak, normalnie jakbyście byli razem- dodała Cami 
- Dziękuję dziewczyny 
- Jednak stara miłość nie rdzewieje jak mówią - powiedziała Naty 
- No właśnie Violetta - usłyszałam ten głos którego najmniej chciał bym teraz usłyszeć - dziewczyny mają racje 
- Thomas 
- Tak to ja - odpowiedział z uśmiechem - Violetta lepiej słuchaj przyjaciółek one mają rację 
- Daj mi już spokój proszę 
- Nigdy maleńka - powiedział i odszedł, świetnie coś znowu zagraża mojemu szczęściu... 
- Mam go już dość - powiedziałam 
- A co on tutaj robi? - zapytała Naty 
- Pablo zgodził się żeby tutaj kontynuował naukę i przyczepił się do mnie 
- Mamy jakoś zareagować? - zapytała Fran 
- Chyba nie musicie - usłyszałyśmy głos Leona - ja pomogę 
- Leon? Niby jak? 
- Ja już mam swoje sposoby - powiedział z uśmiechem - Violetta mogę na chwilę Cię prosić? 
- Jasne - powiedziałam - zaraz wracam dziewczyny 
- Dobrze poczekamy - odpowiedziały i zajęły się rozmową, a my z Leonem odeszliśmy kawałek dalej 
- Znowu Cię zaczepiał?
- Tak i mam już tego dosyć, męczy mnie to - powiedziałam 
- Więc mam pewną propozycję 
- Lubię twoje propozycję 
- Wracaj do domu, spakuj się i zabieram Cię tam gdzie lubisz najbardziej 
- Boże jesteś cudowny - powiedziałam i wtuliłam się w niego zapominając że jesteśmy w studio gdzie każdy może nas zobaczyć, ale powoli zaczynam myśleć o powiedzeniu reszcie że jesteśmy razem. Odkleiłam się od Leona cmoknęłam go w policzek i wróciłam do dziewczyn które patrzyły się na mnie z dziwną miną
- Co? - zapytałam 
- Co to było? 
- Nic, o co wam chodzi ?
- No to co widziałyśmy 
- To nic o co wam chodzi?
- O nic tylko trochę dziwnie się zachowujecie - powiedziała Fran 
- To znaczy?
- Czasem zachowujecie się jak para, a czasem to jakbyście się nienawidzili 
- Czasem tak bywa, a teraz wybaczcie al muszę już lecieć - rzuciłam szybko cmoknęłam każdą w policzek i pobiegłam do domu  gdzie spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i czekałam aż Leon przyjedzie. 
 
Kiedy tak czekałam do mojego pokoju weszła Ludmiła i na widok walizki zrobiła wielkie oczy 
- Violetta gdzie się wybierasz? 
- Jadę na weekend za miasto trochę odpocząć 
-Z Leonem?- kiedy o to zapytała byłam w szoku 
- Co? Skąd ten pomysł?
- Violetta przecież mieszkamy w jednym domu, wiem że się z nim widujesz, ale nie rozumiem dlaczego nic nie mówicie tylko tak gracie
- Przepraszam ale sama wiesz jak jest 
- Viola nie martw się nie powiem nikomu ale nie pochwalam tego co robicie 
- Dziękuję 
- Ale jestem złą że mi nie powiedziałaś 
- Przepraszam - powiedziałam i mocno ją przytuliłam, wiem że ją zawiodłam ale to ja będę cierpieć a nie ona kiedy wszystko już wyjdzie na jaw. Po chwili dostałam wiadomość że Leon już czeka 
- Leć do niego - powiedziała blondynka i posłała mi uśmiech, a ja zabrałam walizkę i pobiegłam do auta Leona i ruszyliśmy za miasto. 
 
FRANCESCA 
To co się wydarzyło dziś w studio zaczęło mnie zastanawiać, Violetta i Leon zachowywali się jak zakochani. Muszę z nią porozmawiać i dowiedzieć się w co gra, przecież Leon ma jakąś dziewczynę a ona robi sobie na pewno nadzieję. 
- Cześć kochanie - powiedział Diego wchodząc do naszego mieszkania, niedawno zamieszkaliśmy razem bo często się mijaliśmy więc ta nam jest wygodniej 
- Cześć co tak późno?
- Przepraszam musiałem pomóc tacie w ArtRebel 
- Idziesz ze mną do Violetty?
- A po co?
- Muszę z nią porozmawiać 
- O czym?
- W co gra, przecież Leon ma dziewczynę a ona skacze do niego jakby byli razem 
- Francesca co ty znowu wymyślasz? - zaczął się już ze mnie śmiać 
- Nic nie wymyślam widziałam dziś w studio jak przytulała się do niego i na koniec pocałowała w policzek - kiedy to powiedziałam to Diego wybuchł jeszcze większym śmiechem 
- Fran proszę Cię 
- Nie śmiej się to poważne 
- Franuś zostaw to, mam lepszy pomysł co będziemy robić 
- No to słucham 
- Spakuj kilka rzeczy jedziemy na weekend za miasto - kiedy to powiedział nie czekałam długo tylko pobiegłam się spakować, w między czasie okazało się że Cami i Broadway jadą z nami więc będzie fajnie. 
 
Jesteśmy już na miejscu i wydaje mi się że widziałam niedaleko samochód Leona, wiem że jego rodzice tutaj mają dom ale co on by tu robił? Szybko się rozpakowaliśmy i poszliśmy przejść się po okolicy, w domu rodziców Leona świeciło się światło i kiedy Leon nas zobaczył odwrócił jakąś kobietę i zasłonił ją, czyżby nie chciał nam jej pokazać?
 
VIOLETTA 
Kiedy stałam w kuchni przez okno nagle zobaczyłam Diega 
- Leon! 
- Tak?
- Chodź szybko - zrobił jak kazałam i naszym oczom ukazała się cała czwórka i kiedy popatrzyli w naszą stronę Leon szybko odwrócił mnie i stanął tak żeby mnie zasłonić 
- Violetta oni tu chyba idą 
- Co? 
- No machają i idą tutaj 
- Weź ich jakoś spław proszę nie chcę żeby się tak dowiedzieli o nas wystarczy że Ludmiła wie 
- Co? 
- Później Ci powiem a teraz idź coś zrób 
- Dobrze, dobrze już idę - powiedział a ja pobiegłam na górę, słyszałam tylko jak chcieli wejść do środka, ale na szczęście poszli, a ja zeszłam na dół i odetchnęłam z ulgą 
- Leon musimy im w końcu powiedzieć
- Wiem, ale najpierw powiedz mi o Ludmile- tak jak chciał powiedziałam mu co i jak, doszliśmy do wniosku że musimy bardziej uważać, a na przedstawieniu wszyscy się dowiedzą że jesteśmy razem. 

THOMAS 
Nie wiem jak to zrobić ale muszę zemścić się na Violettcie za to że wybrała innego. Spotkałem w studio pewną dziewczynę która nie chce żeby Violetta była z Leonem więc mam szansę żeby się z nią dogadać 
- Cześć Gery 
- Cześć Thomas chciałeś się widzieć, wymyśliłeś już coś?
- Nie do końca, ty znasz ich teraz więc może będzie Ci prościej coś wymyślić 
- No dobra, ja już straciłam kompana do moich planów więc możesz się okazać pomocny, mam jeden pomysł 
- Zamieniam się więc w słuch - powiedziałem zadowolony 
- Musimy zrobić tak żeby oni nie wystąpili razem jako zakochana para 
- Ale jak niby?
- Któremuś musiałoby się coś stać - trochę zaczynam się obawiać taj dziewczyny ale chyba jestem w stanie coś zrobić 
- Mów dalej 
- Violetta często teraz ćwiczy w sali tanecznej, wystarczy ze posmarujemy czymś parkiet i się w końcu poślizgnie i wtedy ja wskoczę na jej miejsce 
- Boję się Ciebie ale to plan idealny - powiedziałem i przybiliśmy sobie piątkę i zaczęliśmy dopracowywać jej plan. Violetta pożałuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz