KILKA DNI PÓŹNIEJ
Cały czas trwają próby na przedstawienie, coraz bardziej mi się one podobają, tym przedstawieniem mamy pokazać legendę założenia pierwszego na świecie studia.
- Violetta, Leon musi być pomiędzy wami więcej bliskości i miłości - powiedział Pablo
- Dobrze - powiedziałam i próba trwała dalej tym razem inaczej, było więcej miłości, tańca i śpiewu.
- No dzieciaki o to chodzi, jeśli zrobicie tak przed publicznością to będą zachwyceni, a teraz wracajcie do domu i odpocznijcie, widzimy się w poniedziałek - powiedział Pablo i wyszedł. My poszliśmy się przebrać i kiedy czekałam przed wyjściem ze studio podeszły do mnie dziewczyny
- Viola to było świetne - powiedziała Fran
- Tak, normalnie jakbyście byli razem- dodała Cami
- Dziękuję dziewczyny
- Jednak stara miłość nie rdzewieje jak mówią - powiedziała Naty
- No właśnie Violetta - usłyszałam ten głos którego najmniej chciał bym teraz usłyszeć - dziewczyny mają racje
- Thomas
- Tak to ja - odpowiedział z uśmiechem - Violetta lepiej słuchaj przyjaciółek one mają rację
- Daj mi już spokój proszę
- Nigdy maleńka - powiedział i odszedł, świetnie coś znowu zagraża mojemu szczęściu...
- Mam go już dość - powiedziałam
- A co on tutaj robi? - zapytała Naty
- Pablo zgodził się żeby tutaj kontynuował naukę i przyczepił się do mnie
- Mamy jakoś zareagować? - zapytała Fran
- Chyba nie musicie - usłyszałyśmy głos Leona - ja pomogę
- Leon? Niby jak?
- Ja już mam swoje sposoby - powiedział z uśmiechem - Violetta mogę na chwilę Cię prosić?
- Jasne - powiedziałam - zaraz wracam dziewczyny
- Dobrze poczekamy - odpowiedziały i zajęły się rozmową, a my z Leonem odeszliśmy kawałek dalej
- Znowu Cię zaczepiał?
- Tak i mam już tego dosyć, męczy mnie to - powiedziałam
- Więc mam pewną propozycję
- Lubię twoje propozycję
- Wracaj do domu, spakuj się i zabieram Cię tam gdzie lubisz najbardziej
- Boże jesteś cudowny - powiedziałam i wtuliłam się w niego zapominając że jesteśmy w studio gdzie każdy może nas zobaczyć, ale powoli zaczynam myśleć o powiedzeniu reszcie że jesteśmy razem. Odkleiłam się od Leona cmoknęłam go w policzek i wróciłam do dziewczyn które patrzyły się na mnie z dziwną miną
- Co? - zapytałam
- Co to było?
- Nic, o co wam chodzi ?
- No to co widziałyśmy
- To nic o co wam chodzi?
- O nic tylko trochę dziwnie się zachowujecie - powiedziała Fran
- To znaczy?
- Czasem zachowujecie się jak para, a czasem to jakbyście się nienawidzili
- Czasem tak bywa, a teraz wybaczcie al muszę już lecieć - rzuciłam szybko cmoknęłam każdą w policzek i pobiegłam do domu gdzie spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i czekałam aż Leon przyjedzie.
Kiedy tak czekałam do mojego pokoju weszła Ludmiła i na widok walizki zrobiła wielkie oczy
- Violetta gdzie się wybierasz?
- Jadę na weekend za miasto trochę odpocząć
-Z Leonem?- kiedy o to zapytała byłam w szoku
- Co? Skąd ten pomysł?
- Violetta przecież mieszkamy w jednym domu, wiem że się z nim widujesz, ale nie rozumiem dlaczego nic nie mówicie tylko tak gracie
- Przepraszam ale sama wiesz jak jest
- Viola nie martw się nie powiem nikomu ale nie pochwalam tego co robicie
- Dziękuję
- Ale jestem złą że mi nie powiedziałaś
- Przepraszam - powiedziałam i mocno ją przytuliłam, wiem że ją zawiodłam ale to ja będę cierpieć a nie ona kiedy wszystko już wyjdzie na jaw. Po chwili dostałam wiadomość że Leon już czeka
- Leć do niego - powiedziała blondynka i posłała mi uśmiech, a ja zabrałam walizkę i pobiegłam do auta Leona i ruszyliśmy za miasto.
FRANCESCA
To co się wydarzyło dziś w studio zaczęło mnie zastanawiać, Violetta i Leon zachowywali się jak zakochani. Muszę z nią porozmawiać i dowiedzieć się w co gra, przecież Leon ma jakąś dziewczynę a ona robi sobie na pewno nadzieję.
- Cześć kochanie - powiedział Diego wchodząc do naszego mieszkania, niedawno zamieszkaliśmy razem bo często się mijaliśmy więc ta nam jest wygodniej
- Cześć co tak późno?
- Przepraszam musiałem pomóc tacie w ArtRebel
- Idziesz ze mną do Violetty?
- A po co?
- Muszę z nią porozmawiać
- O czym?
- W co gra, przecież Leon ma dziewczynę a ona skacze do niego jakby byli razem
- Francesca co ty znowu wymyślasz? - zaczął się już ze mnie śmiać
- Nic nie wymyślam widziałam dziś w studio jak przytulała się do niego i na koniec pocałowała w policzek - kiedy to powiedziałam to Diego wybuchł jeszcze większym śmiechem
- Fran proszę Cię
- Nie śmiej się to poważne
- Franuś zostaw to, mam lepszy pomysł co będziemy robić
- No to słucham
- Spakuj kilka rzeczy jedziemy na weekend za miasto - kiedy to powiedział nie czekałam długo tylko pobiegłam się spakować, w między czasie okazało się że Cami i Broadway jadą z nami więc będzie fajnie.
Jesteśmy już na miejscu i wydaje mi się że widziałam niedaleko samochód Leona, wiem że jego rodzice tutaj mają dom ale co on by tu robił? Szybko się rozpakowaliśmy i poszliśmy przejść się po okolicy, w domu rodziców Leona świeciło się światło i kiedy Leon nas zobaczył odwrócił jakąś kobietę i zasłonił ją, czyżby nie chciał nam jej pokazać?
VIOLETTA
Kiedy stałam w kuchni przez okno nagle zobaczyłam Diega
- Leon!
- Tak?
- Chodź szybko - zrobił jak kazałam i naszym oczom ukazała się cała czwórka i kiedy popatrzyli w naszą stronę Leon szybko odwrócił mnie i stanął tak żeby mnie zasłonić
- Violetta oni tu chyba idą
- Co?
- No machają i idą tutaj
- Weź ich jakoś spław proszę nie chcę żeby się tak dowiedzieli o nas wystarczy że Ludmiła wie
- Co?
- Później Ci powiem a teraz idź coś zrób
- Dobrze, dobrze już idę - powiedział a ja pobiegłam na górę, słyszałam tylko jak chcieli wejść do środka, ale na szczęście poszli, a ja zeszłam na dół i odetchnęłam z ulgą
- Leon musimy im w końcu powiedzieć
- Wiem, ale najpierw powiedz mi o Ludmile- tak jak chciał powiedziałam mu co i jak, doszliśmy do wniosku że musimy bardziej uważać, a na przedstawieniu wszyscy się dowiedzą że jesteśmy razem.
THOMAS
Nie wiem jak to zrobić ale muszę zemścić się na Violettcie za to że wybrała innego. Spotkałem w studio pewną dziewczynę która nie chce żeby Violetta była z Leonem więc mam szansę żeby się z nią dogadać
- Cześć Gery
- Cześć Thomas chciałeś się widzieć, wymyśliłeś już coś?
- Nie do końca, ty znasz ich teraz więc może będzie Ci prościej coś wymyślić
- No dobra, ja już straciłam kompana do moich planów więc możesz się okazać pomocny, mam jeden pomysł
- Zamieniam się więc w słuch - powiedziałem zadowolony
- Musimy zrobić tak żeby oni nie wystąpili razem jako zakochana para
- Ale jak niby?
- Któremuś musiałoby się coś stać - trochę zaczynam się obawiać taj dziewczyny ale chyba jestem w stanie coś zrobić
- Mów dalej
- Violetta często teraz ćwiczy w sali tanecznej, wystarczy ze posmarujemy czymś parkiet i się w końcu poślizgnie i wtedy ja wskoczę na jej miejsce
- Boję się Ciebie ale to plan idealny - powiedziałem i przybiliśmy sobie piątkę i zaczęliśmy dopracowywać jej plan. Violetta pożałuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz