Dzisiaj jest mój pierwszy dzień w studio. Bardzo się stresuję ale na szczęście Leon jest przy mnie. Wczoraj wieczorem był u mnie i powiedział żebym się nie stresowała pierwszym dniem, że on będzie w każdej chwili przy mnie jak tylko będę tego potrzebować. Cieszę się że mam takiego przyjaciela jak on. Po tych słowach pocałował mnie w policzek i wyszedł. Tata nie jest zadowolony że mam jakiegoś przyjaciela, nie poznał jeszcze osobiście Leona więc możne niedługo będzie jakaś okazja, muszę jedynie porozmawiać z Leonem i powiedzieć mu żeby trzymać wszystko w tajemnicy, bo inaczej już nigdy więcej mnie nie zobaczy. Tata byłby wściekły jakby wiedział że chodzę do Studio a tym bardziej że śpiewam czy tańczę, ok kiedy mama nie żyje nie pozwala mi na nić takiego, nawet nie mogę grać na pianinie które stoi u nas w salonie.
*NASTĘPNY DZIEŃ*
Pod studio spotkałam Thomasa i Ludmiłę, przytulali się i śmiali z czegoś, bolało mnie to ponieważ chyba coś czułam do Thomasa... Nikt o tym nie wiedział jedynie Leon. Spuściłam głowę i poszłam w stronę studia, wchodząc do środka ktoś przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił.
L: Nie bój się to tylko ja, widziałem wszystko i chcę Cię jakoś pocieszyć. - on wie czego mi trzeba i za togo uwielbiam.
V: Dziękuję Leon ty zawsze wiesz czego mi trzeba i zawsze jesteś.
Pierwsze zajęcia odbyły się z Angie, była ona również moją prywatną nauczycielką w domu, trzymałyśmy to w tajemnicy, bo nie chciałam żeby ktokolwiek coś wiedział, a z Angie dogadywałam się bardzo dobrze i bardzo ją lubiłam, była mi w jakiś sposób bardzo bliska. Dostaliśmy zadanie do wykonania w parach które przydzieliła nam Angie.
Camilla była z Andresem,
Fran była z Maxim,
Ludmiła była z Thomasem...
Ehh szkoda bo to jednak ja chciałam z nim być i śpiewać jakaś romantyczną piosenkę i może by sie coś między nami zmieniło dzięki temu. Ale i tak miałam szczęście bo byłam z Leonem.
L: Będzie super zobaczysz, napiszemy najlepszą piosenkę ze wszystkich.
V: Jeśli tak mówisz to tak będzie - zaśmialiśmy się i wyszliśmy z sali na przerwę.
Kiedy zajęcia się skończyły wracałam do domu na nogach przez park, w pewnym momencie zaczepił mnie Thomas.
T: Violu, mam pytanie.
V: Ciekawe jakie? Ludmiła wie że tutaj jesteś?
T: A po co ma wiedzieć? Chcę Cię zaprosić gdzieś, do resto na przykład jesteś chętna? - nie mogłam w to uwierzyć, Thomas wybrał mnie a nie Ludmiłę.
V: Z miłą chęcią, dam Ci jeszcze później znać dobrze?
T: Jasne, mam nadzieję że do zobaczenia. - cmoknął mnie w policzek i poszedł w kierunku domu. Szłam dalej zadowolona i w pewnej chwili zobaczyłam Thomasa z Ludmiła? Całowali się... okłamał mnie... Poleciało mi kilka łez i poszłam dalej w kierunku domu. Kiedy byłam już prawie pod domem, spotkałam Leon.
L: Hej, co się stało? Czy to znowu chodzi o Thomasa?
V: Tak... zaprosił mnie do resto a później widziałam jak całuje się z Ludmiłą... - Leon przytulił mnie a ja tylko się w niego wtuliłam
L: Chodź ja Cię zabiorę do resto - zgodziłam się, jakoś wolałam wyjście z Leonem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz