niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział 2

Napisałam Thomasowi że nie mogę się z nim spotkać, wolałam iść z Leonem, jakoś bardziej wolałam wyjście z Leonem, 
H: A gdzie ty się wybierasz młoda panno? 
V: Wychodzę z Leonem do resto mogę? -tata nie chciał się zgodzić, zasmucona kierowałam się na gorę.
J: A czemu ty jesteś taka smutna kochaniutka? 
V; Tata nie chce mnie puścić do resto..
J: Herman kochanie dlaczego nie chcesz jej puścić?
H: Bo jest za młoda.
J: Ale ona ma prawie 17 lat, Herman puść ją, przecież Leon to dobry chłopak 
H: Ehh no dobrze, Violetto możesz iść ale Leon ma Cię odprowadzić pod same drzwi.
V: Dobrze, dziękuje. Niedługo wrócę - wyszłam zadowolona z domu, zdziwiło mnie że Jade była dla mnie aż taka miła, może się kiedyś polubimy zobaczymy. W barze Leon już na mnie czekał.
V: Hej przepraszam że tak długo miałam pewien problem z tatą. - zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim, bardzo dobrze mi się rozmawia z Leonem,cały czas dawał mi jakieś komplementy, po chwili złapał mnie za rękę i zaprowadził na scenę. 
V: Leon, ale ja się boję.. nigdy nie śpiewałam przed publicznością 
L: Spokojnie zacznij śpiewać do nich tyłem, później się po prosu odwrócisz jak będziesz gotowa
V: Dobrze. - zaczęłam śpiewać i zrobiłam tak jak Leon mi powiedział, było cudownie. Kiedy skończyłam śpiewać wszyscy zaczęli mi bić brawo, nagle zobaczyłam Thomasa, który idzie w moją stronę
T: Proszę, proszę Ludmiła miała co do Ciebie rację, jesteś fałszywą osobą. Życzę Ci szczęścia z tym palantem - powiedział i wyszedł, a mi zaczęły nabierać się łzy do oczu...
L: Viola tylko nie płacz, on nie jest tego wart. A ja nie lubię jak płaczesz... - przytulił mnie i postanowił że już odprowadzi mnie do domu, szliśmy w ciszy, w pewnym momencie Leon złapał mnie za rękę i szliśmy tak dalej. Nawet mi się to podobało i uśmiechnęłam się. Gdy już dotarłam pod dom Leon dał mi całusa w policzek i poszedł, a ja weszłam do domu. Zjadłam kolację razem z tatą i Jade i poszłam o swojego pokoju, popisałam trochę z Leonem i trochę w moim pamiętniku i poszłam spać, cały cza myślałam o tym co się stało, co powiedział mi Thomas. Bolało mnie to, bo w jakiś sposób coś do niego czułam, ale coś jednak trzymało mnie przy Leonie, coś mnie do niego ciągnęło, ale był tylko moim przyjacielem i chcę żeby tak zostało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz