*Następny dzień*
Na lekcji z Gregorio nie mogłam się skupić cały czas patrzyłam na Leona a on na mnie, byłam szczęśliwa i nie mogłam zapomnieć tego co wydarzyło się wczoraj, Gregorio jednak to zobaczył.
G: Leon! Co ty wyprawiasz?! Nie możesz się w ogóle skupić!
L: Przepraszam Gregorio już od następnej lekcji się poprawię
G: No ja myślę- po zajęciach przytuliłam mocno Leona, Thomas to zobaczył i wściekły wyszedł z sali. Po chwili podbiegli do mnie moi przyjaciele Camilla, Francesca i Maxi
C: Czyżbyśmy o czymś nie wiedzieli Violetto?
V: Nie dlaczego niby?
F: Przecież widzieliśmy jak patrzycie na siebie z Leonem.
V: Ale jesteśmy tylko przyjaciółmi zapewniam was, jeśli się coś zmieni to wam powiem.
M: Ehh no dobra niech Ci będzie ale będziemy Cię mieć na oku.
Nie chciałam im jeszcze mówić bo to wszystko jest dopiero świeże. Po zajęciach poszłam do parku sama bo Leon jeszcze miał jedną lekcję, Thomas poszedł za mną
T: Widziałem was wczoraj w parku. Okłamałaś mnie
V: To nie twoja sprawa Thomas, to jest moje życie
T: Tak mnie niby kochałaś i proszę robisz to co robisz
V: Zacząłeś pierwszy z Ludmiła to ty jesteś winny wszystkiemu co się stało pomiędzy nami, wierzysz Ludmile więc sobie z nią bądź a mnie zostaw w spokoju teraz jestem szczęśliwa- Thomas nic już nie powiedział tylko odszedł, a ja wróciłam do domu, opisałam całą sytuację w moim pamiętniku i zeszłam do kuchni na obiad. Reszta dnia minęła mi spokojnie, nawet napisałam piosenkę na zajęcia z Angie. Porozmawiałam też chwilę z Leonem a później z tatą i Jade.
Wieczorem siedziałam sama, bo wszyscy gdzieś wyszli, zadzwoniłam więc po dziewczyny i siedziałyśmy razem do późna.