czwartek, 4 sierpnia 2022

Rozdział 14

Wchodzę właśnie do studia, nie widziałam nikogo więc podeszłam od razu do Pablo i oznajmiłam że wracam jeśli jest jeszcze dla mnie miejsce, z Ludmiłą się dogadałam i łapię z nią coraz lepszy kontakt. Idę właśnie za Pablem kiedy mnie wypowie wyjdę zza kurtyny mam nadzieję że każdy się ucieszy. 
 
- Witajcie dzieciaki, dzisiejsza próba będzie wyglądała inaczej 
- Dlaczego? - zapytali zdziwieni 
- Ponieważ nie będzie w takim samym składzie musimy zmienić wasz skład - wszyscy byli przerażeni chciało mi się śmiać - no cóż to ja może powiem co się zmieni - wyciągnął kartkę na której niby miał zapisane zmiany  
- Pablo możesz w końcu mówić?! 
- A tak, a może po prostu sami zobaczcie - oznajmił a ja wyszłam zza kurtyny, a wszyscy rzucili się na mnie i krzyczeli ze szczęścia. 
- Viola wróciłaś ale super 
- Cieszę się że tu jestem 
- Czemu zmieniłaś zdanie?
- No powiedzmy że odbyłam pewną rozmowę i ona mi pomogła zdecydować - powiedziałam i uśmiechnęłam się i zobaczyłam że Leon idzie w moją stronę nie myśląc długo wtuliłam się w niego, wszyscy byli zdziwieni 
- Tęskniłem - szepnął mi do ucha 
- Oto sprawca całego zamieszania z moim powrotem 
- Serio? 
- Tak, wczoraj usłyszałem pewną rozmowę i dotarło coś do mnie 
- No i jesteśmy znowu przyjaciółmi - oznajmiłam a cała reszta się przytuliła i zaczęliśmy próbę. Widziałam że Gery nie była zadowolona z tego że wróciłam i jestem w parze z Leonem.  


Po próbie postanowiliśmy iść do jakiegoś klubu i całkiem dobrze się bawiliśmy w nim, może nie każdy widziałam że Gery nie jest  zadowolona z tego że jestem tutaj, ale jak się bawić to się bawić. 

Wypiłam całkiem sporo, trochę się już nie kontroluję, ale chyba po to jest się w klubie z resztą nie jestem sama. Poszłam tańczyć po chwili dołączył do mnie Leon też był już dobrze wstawiony i też się nie kontrolował. W pewnej chwili pocałowałam go, on odwzajemniał każdy mój pocałunek. 
- Chodźmy do mnie - powiedział pomiędzy pocałunkami 
- Chodźmy - odpowiedziałam i wyszliśmy z klubu, wzięliśmy taxi i pojechaliśmy do Leona. Kiedy weszliśmy do jego pokoju od wejścia po prostu się na siebie rzuciliśmy i skończyło się to dobrym sexem. 

GERY 
Siedzę w klubie z całą resztą i nagle straciłam z oczu Leona. Postanowiłam że zapytam czy go ktoś widział 
- Hej widzieliście może Leona? 
- Nie, ale Violetty też nie ma - oznajmi Diego 
- Eeee tonie ma co ich szukać - powiedziała Francesca
- Dlaczego? - zapytałam ciekawa 
- Jak oni zniknęli to znaczy że są gdzieś razem i każdy wie co się właśnie dzieję - odpowiedziała mi a cała reszta się zaśmiała, nie no to nie może być prawda nie mogą być razem.. na pewno Leon gdzieś tu jest, postanowiłam że go poszukam. Oczywiście bez skutku..  
 
LEON 
Obudziłem się z wielkim bólem głowy nie wiedziałem co się dzieję za bardzo. Kiedy już w miarę doszedłem do siebie uświadomiłem sobie że nie jestem sam. Odwróciłem się i zobaczyłem Violettę i uświadomiłem sobie co tu się wydarzyło. Zobaczyłem że Violetta zaczyna się budzić i gdy otworzyła oczy była jakby wystraszona 
- Leon? 
- Cześć - popatrzyłem na nią a ona zaczęła się śmiać - z czego się śmiejesz? 
- A tak tylko 
- No powiedz śmiało 
- Nie - powiedziała i schowała się pod kołdrą, więc ja też postanowiłem to zrobić i zacząłem ją łaskotać żeby powiedziała mi w końcu o co chodzi, w pewnym momencie leżałem na niej, nasze nagie ciała znowu się dotykały, nasze oczy były wpatrzone w siebie, pocałowałem ją i znowu doszło pomiędzy nami do czegoś więcej, tylko co będzie dalej?  

VIOLETTA 
Po miłym poranku ubraliśmy się i ogarnęliśmy i poszliśmy do studia, bałam się że będą pytania czemu mam na sobie to samo, ale okazało się że mam u Leona jakieś rzeczy.  Weszliśmy do studia i na powitanie podbiegła do nas Gery 
- Hej Leon - powiedziała jakby mnie nie było - Gdzie wczoraj zniknąłeś? Szukałam Cię
- A no wiesz wróciłem do domu 
- A czemu nic nie powiedziałeś? 
- Gery możesz dać nam spokój, po co go tak wypytujesz?
- Możesz się nie wtrącać? 
- Gery nie odzywaj się tak do Violetty - powiedział stanowczo Leon i wziął mnie za rękę i poszliśmy do pomieszczenia z szafkami, w końcu musimy pogadać. Usiedliśmy na ławce i czekałam aż Leon przełamie tą Ciszę. 
- No i co teraz? 
- Nie mam pojęcia 
- Nie możemy tego tak zostawić 
- Wiem, ale czy jesteś pewny? Wiesz jak to zawsze wszystko się kończy 
- Nie możemy się bać Violetta, a ja nie wytrzymam bez Ciebie nie mogę Cię więcej stracić - powiedział mi to i pocałował, oddawałam każdy pocałunek,po chwili odsunął się ode mnie i uśmiechnął, wiem że razem teraz damy radę. 
- Ale na razie nie mówmy nikomu 
- Jak sobie życzysz księżniczko -posłał mi uśmiech i cmoknął w policzek. Po chwili poszliśmy już na lekcje. Dziś ostro trenujemy bo zaraz zakończenie semestru i koncert. 
- Viola, Leon jak dobrze was widzieć, gdzie wczoraj zniknęliście? - zapytała Fran 
- Poszliśmy do domu 
- I ciekawe co się tam działo
- A co się miało dziać? Poszliśmy spać 
- Yhy tak na pewno, to dlaczego Leon ma malinkę na szyi? - zapytał podejrzliwie Maxi 
- A skąd mam to wiedzieć? Nie wiem co robił w klubie 
- I szczerze mówiąc ja sam też nie pamiętam..- jakoś w to uwierzyli i nie pytali dalej, zajęliśmy sie tym razem dopracowaniem układu do ostatniej piosenki. Dołączył do nas również Marco kuzyn Diego, przyleciał z Hiszpanii na wymianę i wystąpi razem z nami. 

ALEX/CLEMENT 
Idąc do studia zauważyłem Gery siedzącą przed nim i chyba płaczącą. Podszedłem do niej bo nie powiem wcale nie jest mi taka obojętna od pewnego czasu, teraz wiem że Violetta to tylko zauroczenie a Gery to coś więcej
- Co się stało?
- Clement ja chyba nie mam szans u Leona, zawsze kręci się w około niego Violetta... 
- Może to znak żeby spróbować z kimś innym?
- Ciekawe z kim, nikt mnie nie zechce...
- Tu się mylisz - powiedziałem i pocałowałem ją, ona na początku nie odsunęła się ale po chwili jak dotarło do niej co się stało odsunęła sie ode mnie 
- Co ty robisz?! Daj mi spokój! - wstała szybko i wbiegła do studia, no to teraz już się nie odezwie do mnie... 

LEON 
Nie mogę uwierzyć że mam znowu Violettę u swojego boku, oczywiście nikt o tym nie wie ale mam już plan jak im ogłosić, do koncertu zostały jeszcze 2 tygodnie więc wtedy będzie odpowiedni moment. mam teraz chwilkę bo nie ma nikogo, podszedłem do Violetty i pocałowałem ją w policzek 
- A to za co? - zapytała uśmiechnięta 
- Za to że jesteś - odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy - mam pewną propozycję dla Ciebie 
- Jaką? 
- Nagrasz ze mną piosenkę i teledysk? 
- No pewnie że tak 
- No to będę po Ciebie wieczorem, jest piątek więc przez weekend się wyrobimy 
- Super, ale się cieszę - powiedziała i rzuciła się na mnie i mocno mnie przytuliła i wtedy weszli nasi znajomi 
- No proszę proszę czyli chyba o czymś nie wiemy 
- Tak, ale dowiecie się w poniedziałek - powiedziałem i porwałem Violettę ze sobą, reszta stała oszołomiona aż chciało mi się z nich śmiać.

FRANCESCA 
- Oni jak nic są ze sobą - powiedziała Cami kiedy wyszli 
- I myślisz że by nam nie powiedzieli? - zapytałam
- Myślę że powiedzieli by nam, ale coś kombinują 
- Chyba nie zasnę do poniedziałku jak będę czekać o co chodzi - dodała Naty 
- Chyba nie ty jedna
- Cami chodźmy przećwiczymy jeszcze piosenkę - powiedziałam do mojej rudej przyjaciółki  i wyszłyśmy, przechodząc z sali do sali zauważyłyśmy Gery która nie miała zbytnio humoru, postanowiłyśmy podejść 
- Hej wszystko w porządku? 
- Tak, po prostu muszę trochę pobyć sama 
- A może jednak chcesz się wygadać? 
- Nie... to jest coś z czym muszę poradzić sobie sama 
- Okej ale jak coś to wiesz gdzie nas szukać 
- Dobrze, dziękuję - odpowiedziała a my poszłyśmy już do sali, ciekawe co ona taka tajemnicza, zawsze gdzieś ją widzę z Alexem, zawsze się o coś kłócą. Ale nigdy jakoś nie wnikałam nie przepadamy za nią za bardzo bo jest w niej coś dziwnego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz