TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
Jest nieco lepiej ale dalej nie mogę się porozumieć z Leonem i wytłumaczyć mu że to nie ja zadzwoniłam do tej wytwórni. Chciałam jakoś pomóc chłopakom więc wpadłam na pewien pomysł.
- Fede!
- Tak Viola?
- Dalej szukacie wytwórni? - zapytałam
- No tak, ale jest ciężko - powiedział nieco smutny
- Mam pewien pomysł wiesz?
- Jaki?
- Chcę pójść do Pablo i zaproponować żeby studio otwarło swoją wytwórnię i żebyście mogli się wypromować tam
- Violetta to jest genialne, muszę powiedzieć chłopakom
- Nie poczekaj Fede... nie chcę żeby ktoś wiedział, że to był mój pomysł
- Ale dlaczego?
- Po prostu nie chcę, proszę - popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem ale zgodził się w końcu. Kiedy wychodziłam z pokoju wpadłam na Priscillę, tak mój tata spotyka się z matką Ludmiły i najgorsze jest to że niedługo Ludmiła i ona mają się tutaj wprowadzić... nie wiem jak to przeżyję ale może jakoś to będzie.
- Przepraszam nie zauważyłam pani
- Spokojnie Violu to nic ja też mogłam trochę wolniej iść - posłała mi uśmiech i poszła dalej, nie wiem po kim Ludmiła jest taka okropna. Ruszyłam do studia i od razu popędziłam do gabinetu Pablo
- Violetta? Co Cię do mnie sprowadza?
- Mam pewną propozycję, tylko chciała bym żeby nikt nie wiedział, że to ja do Ciebie z tym przyszłam.
- No dobrze zamieniam się w słuch
- A więc tak, chciała bym jakoś pomóc chłopakom w karierze i czy byłaby możliwość, żeby studio miało swoją wytwórnie?
- Violetta to doskonały pomysł, zobaczę co da się zrobić
- Dziękuję Pablo, tylko niech nikt nie wie że to był mój pomysł
- Dobrze jak sobie życzysz - uśmiechnęłam się i wyszłam, teraz tylko czekać na jego decyzję.
POPOŁUDNIE
Pablo zwołał nas po lekcjach do sali ze sceną, żeby coś ogłosić
- Dziękuję że zostaliście mam dla was dobre wieści, studio otwiera własną wytwórnię i chciałbym prosić zespół chłopaków żeby byli pierwszymi gwiazdami naszej wytwórni
- Na prawdę Pablo? - zapytał szczęśliwy Leon
- Tak, chcecie?
- Pewnie że chcemy to będzie super szansa - wszyscy się cieszyli a ja wyszłam po chwili, nie chciałam nikomu przeszkadzać.
LEON
Nie mogę uwierzyć że to co zniszczyła Violetta mogę naprawić.
- Słuchajcie kochani musimy to uczcić, zapraszam was do mnie do garażu - powiedziałem to tylko dlatego że nie widziałem Violetty, nie chcę jej widzieć u siebie chcę świętować z tymi którzy nie psują moich marzeń.
VIOLETTA
Wróciłam do domu i wzięłam gorącą kąpiel, kiedy wróciłam do pokoju zadzwonił do mnie telefon
~Halo?
~Viola Leon robi imprezę chodź z nami
~Nie Fran to nie jest chyba dobry pomysł
~Dlaczego?
~Jakby Leon chciał żebym tam była to by mnie zaprosił
~Viola daj spokój chodź z nami, przyjedziemy po Ciebie z Diego - powiedziała i rozłączyła się nie miałam wyjścia, ubrałam się i delikatnie pomalowałam i zanim się obejrzałam przyjechali Fran i Diego.
Stresowałam się strasznie co będzie jak Leon mnie zobaczy... Jesteśmy tutaj już chyba godzinkę i na razie jest okej myślałam że posiedzę jeszcze chwilkę i pójdę do domu ale oczywiście ktoś popsuł mój plan
- Co ty tu robisz? Leon wie że tutaj jesteś?
- Gery no... nie..
- Leon!!! - po co ona go woła... teraz każdy będzie się gapił...
- Gery co się ... - przerwał jak mnie zobaczył - co ty tu robisz?
- Przyszłam.. - powiedziałam niepewnie
- Po co? Nie zapraszałem Cię tutaj
- Przepraszam...
- Wyjdź. Nie będę tutaj tolerował kogoś kto psuje moje marzenia
- Leon ale...
- Wyjdź stad! - krzyknął już i wskazał mi palcem drzwi, popatrzyłam na niego ze smutkiem poleciało mi kilka łez ale wyszłam.. chodziłam po parku, robiło się już ciemno wiec postanowiłam wrócić do domu, nie odbierałam od nikogo....
FRANCESCA
Słyszałam wszystko, miałam ochotę zrobić coś Leonowi, jak on może być taki okropny
- Zwariowałeś?!
- O co Ci chodzi?
- Dlaczego dla niej taki jesteś?
- Bo zniszczyła moje marzenia
- Jaki ty jesteś głupi, jak osoba która Cię tak kocha mogła zniszczyć to co było dla Ciebie takie ważne?!
- Widocznie mogła skoro to zrobiła - wtrąciła nagle Gery
- Pytał Cię ktoś? Po co się wtrącasz? A może to ty tam zadzwoniłaś i podałaś się za Violettę?!
- Francesca chyba zwariowałaś oskarżając Gery - powiedział Leon
- Ja zwariowałam?! Otwórz oczy Leon! - krzyknęłam mu prosto w twarz i wyszłam, oczywiście cała reszta poszła ze mną, oni tez uważają że Leon przesadza i nikt nie wierzy w winę Violetty. Próbowałam się do niej dodzwonić ale na marne, pewnie chce być sama.
VIOLETTA
Obudziłam się rano bez humoru, postanowiłam że nie pójdę dziś do studia, zostanę w domu i dokończę piosenkę. Zjadłam coś i wróciłam do pokoju usiadłam przy biurku wzięłam kartkę i długopis i zaczęłam pisać
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic na nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Kiedy napisałam ostatnią linijkę popłakałam się, zawsze to Leon był moim aniołem stróżem... a teraz muszę radzić sobie sama. Usłyszałam dźwięk telefonu ale postanowiłam go wyciszyć... nie mam zamiaru z nikim rozmawiać. Podjęłam decyzję że nie będę uczestniczyć w przedstawieniu. Nie dam rady być na próbach jutro pójdę do Pablo i mu oznajmię moją decyzję.
FRANCESCA
Violetta nie przyszła do studia i nie odbiera telefonu, napisała na szczęście że zostaje w domu bo chce pomyśleć. Kiedy zobaczyłam Leona myślałam że mu coś zrobię, szedł zadowolony
- Jak możesz
- Fran daj spokój - powiedział Diego, Leon tylko popatrzył w moją stronę i poszedł dalej. Jakby nie Diego to nie ręczę za siebie.
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic nas nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic nas nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic nas nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic nas nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
I ani chwili dłużej
Wiem, że mogę marzyć
Chcę śpiewać
Uczynić marzenia prawdziwymi
Wiem, że możemy wierzyć
I nic nas nie zatrzyma
Dzisiaj chcę śpiewać
A strach nie wróci
Bo mój anioł stróż
Wie, którą drogą mnie poprowadzić
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,martina_stoessel,descubr_.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz