czwartek, 24 marca 2016

Rozdział 73

*Następny dzień*
Pablo zrobił nam pobudkę o 7.30. Ledwo zwlekłam się z łóżka, poszłam pod szyki prysznic, ubrałam się i wyszłam z łazienki. Potem czekałam jeszcze na Ludmiłe i Naty bo tym razem z nimi byłam w pokoju. Poszłyśmy razem na śniadanie. Siadłam koło Leona i dałam mu buziaka w policzek on tylko sie uśmiechnął i to od niechcenia i jadł dalej śniadanie.
Lu: Violetta idziesz ze mną na zakupy?
V: Wiesz zależy o której..
Lu: O 13
V: Przepraszam Ludmi ale nie mogę..
Lu: A rozumiem jakaś randka z Leonem.. No dobrze gołąbeczki bawcie się
L: Żadna randka ze mną! Violetta idzie spotkać się ze swoim koleżka.
I wtedy Leon odsunął się od stołu i wyszedł cały rozwścieczony.. Zasmuciło mnie to postanowiłam że za nim pobiegnę.
V: Leon! Leon! Zaczekaj no! Możesz mi powiedzieć o co ci chodzi?
L: MI? O nic nie chodzi to tobie wiecznie o coś chodzi.
V: Leon przecież widzę że coś jest z tobą nie tak
L: Ze mną jest coś nie tak?!
V: No a co ze mną?
L: No wiesz to nie ja spotykam się z moimi byłymi!
V: Aha to o to ci chodzi?! No widzisz wole spotykać się z moimi byłymi niż mieć kogoś tylko na chwile i sie nim bawić!
L: A teraz to o co ci chodzi?!
V: Jak to o co ?! Jaki kiedyś byłeś? I skąd mam mieć pewność że dalej tego nie robisz?!
L: Violetta ! Zmieniłem się już taki nie jestem..
V: Dobrze może i nie ale to nie zmienia faktu że jesteś o mnie zazdrosny!
L: Ja jestem zazdrosny?! No chyba cie pogięło.. Rób sobie co chcesz z tym gościem nie zależy mi..
V: Czyli ci wcale na mnie nie zależy?
L: No brawo odkryłaś Amerykę !
V: Dobrze.. Szkoda tylko że nie powiedziałeś mi tego wcześniej.. Cześć..
L: Viola.. Nie to nie tak..
Nie słuchałam go tylko pobiegłam do pokoju i zamknęłam sie w łazience. Przepłakałam godzinę nie poszłam na próbę i odwołałam spotkanie z Kacprem.. Nie miałam ochoty nigdzie wychodzić.. Siedziałam sama przez parę godzin i nie wiedziałam co ze sobą zrobić... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz