środa, 6 marca 2024

Rozdział 7 "Musimy to ukrywać"

DIEGO
-Diego jesteś moim synem
- Co takiego? - powiedziałem w wielkim szoku, jak to jest możliwe że przez całe życie próbowałem się czegokolwiek o nim dowiedzieć a on teraz był tak blisko 
- Diego wszystko okej? - zapytał z troską 
- Chyba tak, musi mi pan chyba dać jakiś czas jestem trochę w szoku - odpowiedziałem 
- Dobrze, rozumiem że nie będzie Ci łatwo ale zawsze możesz na mnie liczyć i będę na Ciebie czekał kiedy tylko będziesz gotowy przyjdź 
- Dobrze - odpowiedziałem a on odszedł... niemożliwe że zrobiłem tyle głupot i skrzywdziłem tylu ludzi.. muszę to jakoś odkręcić. 

VIOLETTA 
Dziś wielki występ i jutro już wracamy do domu, nie chcę za bardzo wracać tutaj mi dobrze mogę być z Leonem i nie muszę nic ukrywać. Moje rozmyślenia przerwał telefon, to Diego. Czar prysł uświadomiłam sobie jakie są realia. 
~Halo
~Violetta musimy porozmawiać 
~Coś się stało? 
~Tak to nie jest rozmowa na telefon 
~Diego nie strasz mnie powiedz cokolwiek 
~Jesteś świetną kobietą i zasługujesz na najlepsze, porozmawiamy jak wrócisz powodzenia dziś 
~Ale Diego - zaczęłam ale usłyszałam tylko dźwięk rozłączonego połączenia, o co mu mogło chodzić. Po kilku minutach przyszedł po mnie Leon i pojechaliśmy na ostatnią próbę powiedziałam oczywiście Leonowi o całej rozmowie z Diego sam też był w szoku ale powiedział żebym się nie zastanawiała nad tym przynajmniej dziś. Ma rację teraz muszę skupić się występie.  

WYSTĘP 
Jak się okazało na próbie konkurs będzie jeszcze miał dodatkowy etap, piosenka w duecie, na szczęście z Leonem byliśmy na to gotowi i skupiliśmy się na próbie właśnie na tej piosence. Teraz pora na solowe występy, Leon jest pierwszy i już coraz bliżej moja kolej. 
Po chwili Leon zszedł ze sceny a ja na nią wbiegłam jeszcze na szybko dając Leonowi buziaka.  Na scenie przez chwilkę miałam tremę ale po okrzykach ludzi pozbyłam się jej i czułam się jak ryba w wodzie, ludziom chyba się podobało to jak śpiewam. 

W końcu przyszedł czas na piosenkę w duecie i myślę że wyszło wspaniale, to był ostatni raz bycia ze sobą tak blisko na scenie. Kiedy wrócimy nic nie będzie takie jak tutaj, ja mam chłopaka który kocha nie i nie zasługuje na to co mu robię. 
Po występie nie czekaliśmy długo na wyniki i okazało się że solowe piosenki nie poszły nam jak chcieliśmy, Leon zajął 4 miejsce a ja 3, natomiast nasza piosenka w duecie wygrała konkurs i dostaliśmy nagrodę pieniężną na to żeby rozwijać się muzycznie i oczywiście przekazaliśmy tą nagrodę na konto naszego studia żebyśmy nie tylko my mieli możliwość rozwijania się muzycznie. 

- Violetta muszę iść się spakować - powiedział Leon podnosząc się z łóżka 
- No wiem, ja też muszę - powiedziałam z niechęcią 
- Co masz taką minę? 
- Nie chcę wracać, tutaj mi tak dobrze, nie muszę nic udawać mogę być tutaj z Tobą 
- Viola przecież tam też ze mną będziesz - powiedział z uśmiechem i cmoknął mnie w czoło 
- Leon to nie jest takie proste 
- Co masz na myśli?
- Leon musimy to ukrywać
- Ale jak ty to sobie wyobrażasz?
- Nie możemy powiedzieć nagle teraz wszystkim że jesteśmy razem, nie zapominaj że ja mam chłopaka 
- Tak wiem, Diego 
- No właśnie sam rozumiesz 
- Rozumiem, ale powiedz mi w takim razie co zamierzasz? Masz zamiar być z nim i spotykać się potajemnie ze mną? Przez jak długo? 
- Leon
- Violetta może skończy się tak że on Ci się oświadczy weźmiecie ślub a ja zawsze będę tym drugim?
- Nie Leon to nie tak 
- Wiesz co zastanów się czego chcesz - zaczął mówić już zły, nie dziwię mu się on może mieć rację nie umiem zerwać z Diego... 
- Leon ale 
- Nie Violetta na razie daj mi spokój, może to nie powinno się stać co się stało, chyba popełniliśmy błąd
- Leon 
- Nie daj mi na razie spokój - powiedział obojętnie i wyszedł, a ja rozpłakałam się znowu go tracę i to przez innego chłopaka... czemu to wszystko musi tak wyglądać? 

NASTĘPNY DZIEŃ
Jestem już w domu, Leon nie odezwał się do mnie przez całą drogę powrotną. Zaraz mam widzieć się z Diego ma mi powiedzieć coś ważnego i jakbym go wywołała myślami bo właśnie wszedł do mojego pokoju 
- Cześć - wstałam i chciałam się przytulić ale on odsunął się 
- Violetta usiądź proszę 
- Okej - powiedziałam zdezorientowana 
- Widzisz to trochę trudne co mam Ci do powiedzenia 
- Diego proszę mów bo zaczynam się bać 
- Może zacznę od początku, widzisz ja i Gery znamy się od dłuższego czasu i kiedy tutaj przyjechałem ona poprosiła mnie o pomoc 
- Pomoc? W czym?
- Otóż zaproponowała mi pewien układ
- Układ?
- Przyjechałem tutaj głownie po to żeby szukać taty, a ona wiedziała kim on jest i powiedziała że powie mi to ale muszę Ciebie w sobie rozkochać i zniszczyć Cię 
- Słucham? Chcesz mi powiedzieć że to wszystko było udawane? - zaczęłam mówić już ze łzami w oczach 
- Przepraszam, na początku to była dla mnie zabawa chciałem strasznie dowiedzieć się kim jest mój ojciec, ale kiedy Cię lepiej poznałem polubiłem Cię ale nie w taki sposób żeby być z Tobą, po pewnym czasie przestałem pomagać Gery bo przesadzała 
- Diego..
- Daj mi skończyć - kiwnęłam mu tylko głową - Gery jest szalona próbowała wielu rzeczy żeby się pozbyć Ciebie ze studia i zdobyć Leona, i kiedy jej to nie wychodziło chciała iść po ostateczne rzeczy
- To znaczy?
- Chciała zepchnąć Cię ze schodów
- CO?
- Te kilka razy kiedy miałaś jakieś nieprzyjemne zdarzenia stała za tym Gery i niestety też ja 
- Diego jak mogłeś..... - powiedziałam już płacząc
- Przepraszam chciałem Ci powiedzieć wcześniej ale bałem się 
- Ty nawet nie wiesz co zrobiłeś... zostaw mnie samą proszę - powiedziałam, a on jeszcze raz mnie przeprosił i powiedział że jakbym chciała coś jeszcze wiedzieć to wszystko mi powie. On nigdy mnie nie kochał... miałam wyrzuty sumienia że go zdradzam a on nigdy mnie nie kochał... 
- Violetta co się stało? - podbiegła do mnie Ludmiła która przez drzwi zobaczyła że płaczę 
- Ludmiła, Diego on
- Co? Zerwał z Tobą?
- Jestem taka głupia, on wszystko udawał 
- Co? Ale co udawał 
- To że mnie kocha, wszystko zaplanował z Gery, pomagał jej żeby mnie zniszczyć tylko po to żeby dowiedzieć się kim jest jego ojciec.. 
- Co za drań
- A ja miałam takie wyrzuty sumienia że go zdradzam - dopiero po chwili uświadomiłam sobie co powiedziałam, Ludmiła lekko się ode mnie odsunęła i popatrzyła pytającym wzrokiem 
- Zdradzam? Violetta co się tam stało?
- Bo widzisz ja i Leon spotykamy się potajemnie znaczy spotykaliśmy się nie wiem jak teraz...
- Co się stało?
- Pokłóciliśmy się o to że on zawsze będzie tym drugim, Ludmiła zostałam sama 
- Nie mów tak masz mnie ja zawsze będę po twojej stronie nawet jak zrobisz jakąś głupotę 
- Dziękuję - odpowiedziałam i później jeszcze ze szczegółami opowiedziałam jej co Diego mi powiedział, była w równym szoku jak i ja przecież to wszystko trwało prawie rok... 

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ 
Nie byłam w stanie chodzić do studia przez ostatni tydzień musiałam wszystko sobie poukładać co robić dalej, podjęłam bardzo trudną decyzję ale innej opcji nie widzę. Dogadałam się też z tatą i zaproponował mi super rozwiązanie.
- Viola idziesz dziś do studia?
- Tak 
- Czekać na Ciebie?
- Nie pójdę sama muszę jeszcze sobie coś poukładać w głowie 
- Violetta 
- Nic nie mów proszę to moja decyzja - pokręciła tylko głową i wyszła, a ja zebrałam swoje rzeczy i ruszyłam do studia. 

- Violetta no nareszcie jesteś - krzyknęła Fran jak tylko mnie zobaczyła 
- Gdzieś ty była? - zapytała Cami
- Musiałam coś sobie przemyśleć 
- Co takiego? 
- Dowiecie się niedługo - powiedziałam i odeszłam od nich i od razu pokierowałam się do gabinetu Pabla 
- Violetta co Cię do mnie sprowadza ?
- Chciała bym porozmawiać 
- Dobrze siada, słucham 
- Pablo widzisz chodzi o to że chcę zrezygnować z nauki w studio 
- Ale jak to przecież zostało Ci już tylko 3 miesiące 
- Wiem ale nie dam rady Pablo, przepraszam 
- Violetta jesteś jedną z lepszych uczennic nie mogę Ci pozwolić żebyś przerwała naukę 
- Pablo przepraszam ale myślałam jakiś czas nad tym i wiem co chcę zrobić 
- No dobrze z wielkim trudem się na to zgadzam bo widzę że Cię nie przekonam żebyś została 
- Niestety Pablo  
- No dobrze a mogę wiedzieć co zamierzasz? Oczywiście to tak prywatnie i nie powiem nikomu jeśli nie chcesz 
- Wyjeżdżam i za granicą chcę zadbać o siebie 
- Cieszę się że jedziesz zadbać o siebie - porozmawialiśmy jeszcze chwilkę, Pablo dał mi dokumenty i powiedział że musimy teraz powiedzieć reszcie i to będzie najcięższe. 

SALA 
FRANCESCA
Pablo zwołał jakieś zebranie i to tak na szybko w sali ze sceną. Kiedy wszyscy już byli przyszedł Pablo i wszedł na scenę 
- Dziękuję że przyszliście wszyscy, mam do przekazania bardzo smutną wiadomość, i zanim powiem o co chodzi próbowałem zrobić wszystko żeby tak się nie stało ale nie dałem rady i myślę że wy też nie dacie 
- Pablo ale o co chodzi? - zapytałam
- Otóż od dziś nie ma z nami już jednej osoby
- Co?! - wszyscy równo zapytali 
- Dziś rano przyszła do mnie Violetta i zrezygnowała z nauki 
- Jak to? Pablo jak mogłeś się na to zgodzić? - zapytała Naty 
- Nie miałem nic do gadania, Violetta była bardzo zdecydowana, przykro mi ale musimy skupić się na zakończeniu roku 
- Ale jak to zrobić bez Violetty?
- No jak to jak? Normalnie - odezwała się Gery - przecież to tylko osoba ja ją mogę zastąpić myślę że Leon będzie zadowolony - powiedziała i odwróciła się w jego stronę ale Leona już nie było 
- No faktycznie aż uciekł ze szczęścia 
- Gery to ja tutaj podejmuję decyzję i proszę opuścić tą sale ponieważ to Ciebie nie dotyczy ty masz jeszcze rok. - Pablo postąpił z nią krótko co nas bardzo ucieszyło, po studio muszę iść do Violetty i z nią porozmawiać 
- Diego! - zawołałam jak tylko go zobaczyłam 
- Cześć Fran 
- Co się stało z Violettą?
- Nie wiem 
- Jak to?
- Fran my nie jesteśmy razem 
- Co? - po czym Diego opowiedział mi wszytko co się stało, nie mogłam uwierzyć w to co mi powiedział. Muszę iść do Violetty po lekcjach.

LEON 
Od razu kiedy usłyszałem od Pablo że Violetta odeszła poszedłem do niej muszę dowiedzieć się co się stało że podjęła taką decyzję. 
- Leon, co ty tu robisz? - zapytała kiedy zobaczyła mnie w drzwiach pokoju 
- Mogę wiedzieć co ty robisz?
- Nic - widziałem że płakała 
- Violetta 
- Leon ja tak nie mogę 
- Ale co się stało?
- Teraz Cię to obchodzi? 
- Violetta 
- Dobrze powiem Ci, kiedy wróciliśmy przyszedł do mnie Diego i powiedział mi że to wszystko co się działo przez ostatnie miesiące było udawana żeby mnie skrzywdzić 
- Co?
- Diego nigdy mnie nie kochał, pomagał Gery mnie zniszczyć
- Dlatego dajesz jej wygrać?
- Co? Nie 
- Jak to nie? A co teraz robisz? Uciekasz 
- Nie to nie tak 
- Violetta nie możesz jej pokazać że wygrała
- Leon ja nie mam siły
- Kochanie nie mów tak 
- Kochanie? Myślałam że - zaczęła mówić ale przerwałem jej pocałunkiem, nie dam jej tak po prostu odejść muszę ją przekonać żeby wróciła do studia i pokazała Gery kto jest górą i jaka jest silna 
- Nie rozumiem - powiedziała kiedy odsunąłem się od niej 
- Czego nie rozumiesz?
- Przecież się pokłóciliśmy 
- I myślałaś że Cię zostawię? Byłem zły ale czekałem na twoją decyzję, jeśli chcesz to ukrywać będziemy ukrywać ale nie pozwolę Ci odejść żeby komuś było dobrze. 
- Jesteś cudowny wiesz 
- Wiem, i wiesz co jeszcze wiem? - pokręciła głową na nie - że Cię kocham - powiedziałem a ona wtuliła się we mnie jak w misia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz