Wstałam koło 6.30, chciałam od razu wstać ale byłam w uwięzi ramion Leona, uśmiechnęłam się na wspomnienie tego co się wydarzyło. Poczułam po chwili usta na swojej szyi, odwróciłam się w stronę Leona i cmoknęłam go prosto w usta.
- Wyspałaś się? - zapytał i uśmiechem na twarzy
- Jak nigdy, ale muszę już uciekać żeby Antonio nic nie zobaczył
- No nie wiem czy Cię puszczę
- Leon musisz - on nic mi nie odpowiedział tylko zaczął całować i dotykać delikatnie moje ciało, co sprawiało mi wielką przyjemność, nie zastanawiając się za długo oddałam mu się w całości i nie żałowałam, Leon był delikatny, nie wiedziałam, że ten wyjazd tak dużo zmieni w moim życiu, kocham Leona i chcę go mieć już zawsze przy sobie i być z nim szczęśliwa, ale teraz to nie jest możliwe...
PRÓBA
Jesteśmy właśnie na próbie do występu, Antonio powiedział że jeśli pójdzie nam teraz dobrze to mamy dziś już czas wolny.
- No dobrze dzieciaki widzę że idzie wam cudownie więc co mi tam, dziś koniec z próbami.
- Super, dziękujemy Antonio
- Możecie robić co wam się żywnie podoba, jak będziecie czegoś potrzebować to przyjdźcie do mnie
- Dobrze - powiedzieliśmy chórem i po przebraniu się poszliśmy na miasto.
Pierwsze co poszliśmy na jakiś obiad, bo byliśmy mega głodni.
- Po obiedzie zabieram Cię na spacer po parku
- Nie mogę C odmówić - uśmiechnęłam się i skończyłam jedzenie. I tak jak Leon powiedział zabrał mnie na spacer po parku, który jest cudowny, było w nim pełno kwiatów i kolorowych drzew.
FRANCESCA
Przed chwilą skończyły się lekcje ja jeszcze zostałam żeby poćwiczyć piosenkę czuje się od paru dni jakoś inaczej, widzę na sobie wzrok Diego i nie wiem co mam o tym myśleć...
- Fran- usłyszałam jego głos, ten cudowny głos, nie stop
- Hej Diego, co ty tu robisz?
- Pewnie to samo co ty - zaśmiał się a ja razem z nim
- No tak głupie pytanie zadałam, przepraszam
- Mogę Cię posłuchać?
- Jasne, tylko jeszcze nie jest skończona więc się nie śmiej dobrze?
- Jasne, śpiewaj a ja Ci zagram- uśmiechnęłam się, a Diego wziął gitarę i zaczęłam śpiewać Diego do mnie dołączył i nie spodziewałam się że wyjdzie tak cudownie, poczułam coś czego nigdy nie czułam, zaczęłam podchodzić bliżej Diego, ale w pewnym momencie otrząsnęłam się co takiego robię przecież to chłopak mojej przyjaciółki. Odsunęłam się i szybko wybiegłam ze studia i szybko pobiegłam do Cami...
Otworzyła mi od razu i była nieco zdziwiona na mój widok
- Co ty tu o tej porze robisz? Co się stało?
- Cami jestem okropną przyjaciółką
- Fran ale o czym ty mówisz?- Wtedy przytuliłam się do niej i zaczęłam płakać
- Chyba się zakochałam w Diego
- Że co?!Fran ale jak to?
- Sama nie wiem, musisz mi pomóc przecież nie mogę się zakochać w chłopaku przyjaciółki
- A może Ci się tylko wydaje
- Nie, zaśpiewaliśmy razem piosenkę i nie mogłam się opanować, Cami ja go chciałam pocałować rozumiesz?
- O matko Fran, chodź pogadamy, chcesz coś do picia? - zapytała mnie Cami i poszłyśmy do jej pokoju, gdzie rozmawiałyśmy bardzo długo, dalej nie wiem co mam zrobić...
LEON
Zabrałem Violettę na spacer, chcę z nią spędzić jak najwięcej czasu, w końcu jeszcze możemy. Jutro jest konkurs i po konkursie wracamy do domu.
- O czym tak myślisz? - zapytała mnie Violetta
- O tym że muszę wykorzystać to że jesteśmy tutaj
- Co masz na myśli? - zapytała trochę wystraszona
- Muszę z Tobą spędzić jak najwięcej czasu puki mogę, sama wiesz
- No tak, ale zobaczysz że wszystko się ułoży
- Wiem, ale nie zniosę tego jak będę musiał się Tobą dzielić
- Nie martw się, powiem Ci coś w tajemnicy, ja i Diego, my ze sobą nie spaliśmy
- Czyli jestem ten wyjątkowy? - zapytałem zadowolony, zdziwiła mnie tym ale i uszczęśliwiła
- Tak, jakoś zawsze jak on chciał coś mnie blokowało - pocałowałem ją po tym i poszliśmy dalej.
Koło 20.30 byliśmy już w hotelu, siedzę właśnie u Violetty i oglądamy jakiś film. Violetta wtuliła się we mnie jak w misia i po chwili zobaczyłem że zasnęła, nie chciałem wychodzić od niej, mogę tak godzinami z nią siedzieć, postanowiłem że zostanę z nią na noc, przeniosłem ją delikatnie na łóżko i położyłem się obok niej i zasnąłem.
KONKURS
VIOLETTA
VIOLETTA
Zaraz wychodzimy na scenę strasznie się stresuję, wystąpiło już sporo uczestników i widzę że są lepsi.. Mamy małe szanse na wygranie tego konkursu
- Nie stresuj się, masz się tym bawić pamiętasz?
- Tak pamiętam
- No dzieciaki trzymam za was kciuki - powiedział podchodząc do nas Antonio
- Dziękujemy - odpowiedział mu Leon
- A teraz wystąpią - usłyszałam głos zapowiadającego - Violetta i Leon z Argentyny ! - głęboki wdech i wyszliśmy na scenę i bawiłam się po prostu tym występem.
Nie poszło nam wcale tak źle bo zajęliśmy drugi miejsce, odebrałam już parę telefonów z gratulacjami od naszych przyjaciół i uświadomiłam sobie że nie rozmawiałam długo z Diego, więc postanowiłam do niego zadzwonić
~ Halo?
~Hej Diego
~A kto to się odezwał w końcu
~Wiem przepraszam, było dużo prób i tak jakoś wyszło że po prostu nie miałam czasu zadzwonić
~Nic się nie dzieję, widziałem was świetnie wam poszło
~Dziękuję, mam nadzieję że oddałeś na mnie głos
~Na Ciebie tak, na Leona nie
~CO?
~Nie nic, drugie miejsce to całkiem dobre patrząc że to na cały świat
~Prawda że cudownie
~Tęsknie Kochanie - kiedy to powiedział coś we mnie strzeliło i nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, bo na pewno nie prawdę...~Jesteś tam Violeta?
~Tak, przepraszam zamyśliłam się, ja też tęsknię i nie mogę się doczekać aż się do Ciebie przytulę
~Dobra leć już spać bo wiem że niedługo macie wylot - pożegnałam się z nim i rozłączyłam się
- Ja też tęsknię i nie mogę się doczekać aż się do Ciebie przytulę - usłyszałam nagle za sobą głos niczyj inny jak Leona, odwróciłam się do niego z lekkim przestraszeniem
- No co?
- Nie nic, powiedz mi lepiej kto tutaj jest twoim kochaniem, ja czy Diego?
- Leon ale o co Ci chodzi?
- O nic, skoro mnie nie ma i ty tak z nim rozmawiasz to jestem ciekawy jak to na prawdę wygląda
- Leon, przestań przecież wiesz jak jest, sam mi to wszystko zaproponowałeś a teraz masz wielki problem że rozmawiam ze swoim chłopakiem i mówię mu takie rzeczy
- O widzisz i tu dobrze powiedziała, ze swoim chłopakiem - Leon był zły i to bardzo nie wiem nawet o co, przecież to miała być tyko przygoda w Madrycie... Wyszedł wściekły a ja popłakałam się, najgorsze było to że nie mogę do nikogo zadzwonić i się wygadać...
LEON
Wiem że nie powinienem tak reagować na to co powiedziała do Diego ale coś we mnie pękło jak to usłyszałem i wiem że tak będzie nie wiadomo ile, a ja nie zniosę ukrywania się, kocham Violettę i nie chcę się z nią dzielić a zwłaszcza z nim bo wiem że on coś kombinuje i zrani Violettę...
Po chwili kiedy skończyłem się pakować zadzwonił mój telefon
~Halo?
~Hej Leon, stary gratulację drugiego miejsca
~A dziękuję Maxi, co chciałeś że dzwonisz?
~Chodzi o to że mam sprawę, nie wiem co się dzieję z Naty
~W sensie?
~Zachowuje się dziwnie kiedy pytam o Ludmiłę, jakby nie chciała mi czegoś powiedzieć
~Posłuchaj Maxi nie naciskaj na nią, będzie chciała to Ci powie
~Może i tak ale boję się że to coś strasznego, widziałem dziś Ludmiłę i Diego, rozmawiali o czymś
~Nie wiesz o czym?
~Niestety, wiem tylko że Diego wziął coś od Ludmiły i odszedł a kiedy zapytałem o to Naty to uciekła
~Jak wrócę to pogadamy na ten temat
~Dobra - rozłączyłem się i położyłem się na łóżko i zacząłem rozmyślać o pewnych sprawach i postanowiłem że przeproszę Violettę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz