Poszliśmy do pokoju który zarezerwowaliśmy sobie w jednym z hoteli. Weszliśmy do środka i ja od razu poszłam do łazienki wykąpać się. Po chwili poczułam czyjeś ręce na moim nagim ciele.
L: Spróbujemy czegoś nowego?
V: No jeśli tego chcesz.
Uśmiechnęłam się i zaczęliśmy się kochać pod prysznicem. Było nieziemsko... Jeszcze nigdy sie tak nie czułam. Potem przenieśliśmy się na łózko. Leon był taki delikatny, bardzo mi tego brakowało. Kochaliśmy się jeszcze przez pół godziny i zmęczeni opadliśmy na łóżko, przytuliliśmy się do siebie i poszliśmy śpać.
ANGIE
Obudziłam się dziś bardzo wcześnie i od razu pobiegłam do łazienki. Po chwili przyszedł Herman
H: Co się stało kochanie?
A: Nic takiego.. Musiałam się czymś zatruć...
H: Najwidoczniej wczoraj tyle zjadłaś..
A: No wiesz chciałam spróbować tutejszych dań ..
H: Wiem, wiem ale dziś już tyle nie jedź.
Powiedział i zaśmiał się, pocałował mnie jeszcze w policzek i poszedł do Violetty. A ja ubrałam się i znowu zwymiotowałam.. Wiedziałam czemu.. Jestem w ciąży ale nie moge jeszcze powiedzieć Hermanowi.. On na pewni nie chce tego dziecka..Z mojego myślenia wyrwało mnie trzaskanie drzwiami. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam że to Herman.
A: Herman co się stało?
H: Nie ma jej rozumiesz?! Jego też nie ma!
A: Ale kogo? Herman co się dzieje?
H: Violetty i Leona..
A: No i co z tego Leon pewnie zabrał Viole na śniadanie.
H: Tak masz racje.. Wiem jestem za nerwowy.. Poprostu nie jestem chyba stworzony do dzieci..
A: No co ty mówisz Herman przecież wychowałeś Violettę i na pewno wychowasz jeszcze jakieś dziecko..
H: Angie może i masz racje ale ja nie dałbym rady .. Nie teraz.. To za wcześnie..
A: Chyba za późni..
H: Słucham?
A: Herman musze ci coś powiedzieć .. Bo ja ..
H: Tak Angie?
A: Jestem w ciąży...
H: Co? To, to super!
A: Ale przed chwilą mówiłes coś innego..
H: Może i tak ale nie wiedziałem że będę ojcem a teraz? Teraz to ja moge wszystko!
A: Herman uspokój się już. Chodźmy lepiej na śniadanie
H: Tak masz racje chodźmy.
VIOLETTA
Siedzieliśmy już na śniadaniu i czekaliśmy na mojego tatę. Po chwili wreszcie przyszli i ogłosili coś co mnie bardzo ucieszyło. Bede miała rodzeństwo! Wszyscy pogratulowaliśmy i pojechaliśmy na ostatnią przed występem próbę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz