Wstałam dziś wcześniej bo chciałam zrobić sobie jeszcze próbę przed występem. Ogarnęłam się i kiedy zeszłam na dół chciałam przywitać się z Olgą ale nie mogłam
O: Skarbie co się dzieję
V: Nie wiem, nie mogę mówić - powiedziałam z wielkim trudem... pięknie musiałam się przeziębić wczoraj...
O: Panie Hermanie! Niech pan dzwoni po lekarza
H: Co sie stało?
O: Nasza kochaniutka nie może mówić - tata szybko zadzwonił po lekarza który przyjechał po 40 minutach. Zbadał mnie i powiedział że wszytko jest w porządku i muszę po prostu poczekać aż głos sam wróci... ale oczywiście nie mogę się odezwać słowem.. akurat dziś to mi się musiało przytrafić... Poszłam załamana do studia, zobaczyłam dziewczyny więc do nich podeszłam
F: Viola hej jak tam? gotowa na występ?- pokiwałam głową na nie
C: Viola co się dzieję ? - kiwnęłam na tak
F: Czy ty straciłaś głos? - potwierdziłam kiwając głową na tak- czyli Leon miał rację - no nie czyli Leon był u niej, zła odeszłam od niej, jak mogła uwierzyć Leonowi w coś co wymyśla.
Nadszedł czas występu.
L: Violetta wiem co się stało. Mam powiedzieć że nie wystąpisz?
V: Po moim trupie, zaśpiewam - ledwo powiedziałam
L: Violetta nie możesz
V: Idź sobie, zostaw mnie wiem lepiej co mogę
L: Nie wiesz, ty nic nie wiesz, dlaczego mi nie wierzysz w to co Ci mówię o Diego?
Ne mogłam tego słuchać i wyszłam. Dlaczego on próbuje to wszystko zniszczyć? Kiedy wszyscy już zaśpiewali przyszła pora na mnie, wcześniej załatwiłam wszystko z Marotttim i mam zaśpiewać z palybecku. Widziałam zdziwioną minę Ludmiły ze śpiewam, może Leon ma rację? Nie nie Diego mnie kocha, nie okłamał by mnie. Po koncercie opowiedziałam wszystko Diego, pocieszył mnie i powiedział że będzie dobrze.
DIEGO
Jestem umówiony zaraz z Ludmiłą, odprowadziłem Violę do domu i poszedłem prosto na spotkanie z moją przyjaciółką.
D: Już jestem
Lu: Diego co to miało być? Spaprałeś wszystko!
D: Violetta śpiewała z podkładu
Lu: Że co? Dobra nie ważne, ale to znaczy że nie mówi tak?
D: Tak, puki co idzie wszystko zgodnie z planem- tak naprawdę nie kocham Violetty robię to bo chcę dowiedzieć się kim jest mój ojciec. Ludmiła za pomóc jej obiecała mi pomóc i dowiedzieć się kto jest moim ojcem.
Lu: A i właśnie już wszystko wiem, ale musisz jeszcze zrobić jedną rzecz i dowiesz się kto jest twoim tatą
D: Słucham więc
Lu: Musisz złamać jej serce i jak tylko to zrobisz to dowiesz się wszystkiego - zgodziłem się, zrobiłbym wszystko żeby tylko znaleźć ojca, wiem od mojej matki że on o mnie nic nie wie, chcę go poznać i powiedzieć prawdę. A od dziś będę myśleć jak mogę złamać serce Violetcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz