poniedziałek, 29 grudnia 2014

Rodział 19

Minęło parę dni i na szczęście mój głos wrócił do normy już mogę robić wszystko, a dziś jest w końcu występ taneczny, już nie mogę się doczekać, ubrałam się i szybko pobiegłam do studia, miałam jeszcze próbę z Leonem. W końcu występ się zaczął, pierwsi byli Cami i Broadway, następni Fede i Naty, Ludmiła i Maxi, Fran i Diego, a teraz przyszła kolej na nas, stresowałam się trochę, ale Leon podniósł mnie trochę na duchu i zaczęliśmy tańczyć. Widziałam że w trakcie występu przyszła Lara. Chyba nie podobało jej się jak byliśmy blisko siebie z Leonem, poczułam że znowu razem możemy wszystko. Teraz będziemy czekać na wyniki nie mogę się doczekać 

LEON
Po występie zawołała mnie Lara. Chciała ze mną o czymś porozmawiać. 
L: O co chodzi kochanie?
Lar: Leon, co zrobisz jeśli wygracie z Violettą? 
L: Pewnie polecę do Madrytu a co mam zrobić?
Lar: Czyli rezygnujesz z wyścigów?
L: Tak, Lara wybacz, ale już nie chcę tego robić 
Lar: Leon w takim razie musimy zakończyć swoją przygodę ze sobą, ja wiem że ty kochasz Violettę i nie mogę Ci stać na drodze do szczęścia i tak naprawdę nie wiem czy kiedyś coś do Ciebie czułam takiego prawdziwego.
L: Lara dziękuję, jesteś najlepsza wiesz? 
Lar: Chcę żebyś był szczęśliwy, a ja mogę być taką twoją przyjaciółką - na koniec przytuliliśmy się na pożegnanie i Lara wyszła, w zasadzie cieszę się że ona to zrobiła, jest wspaniała a ja nie mogę jej trzymać przy sobie i udawać że zastąpi mi Violettę... 
C: Leon! Chodź ogłoszenie wyników - poszedłem więc za Camillą na sale i podszedłem do Violi. 
Mar: A więc tak mamy już wyniki. Mamy dwie zwycięskie pary, a są to uwaga uwaga, Diego i Francesca! Gratulacje, a teraz nasi drudzy wygrani to .... Violetta i Leon! Brawa dla nich, całej reszcie dziękujemy byliście świetni.- Viola jak tylko usłyszała że Lecimy do Madrytu rzuciła mi się na szyję, czułem że mam swój cały świat bardzo blisko, ale po chwili stanął Diego i zabrał ją ze sobą niby świętować. 
F: Leon, mamy szanse go przyłapać na czymś 
L: Masz rację, na bank będzie się kontaktował z Ludmiłą i wtedy postaram się nagrać tą rozmowę
F: Super plan. Słuchaj ja idę do Violi a idź za Diego- jak powiedziała tak zrobiłem i bardzo się z tego cieszę bo usłyszałem coś co mnie bardzo zdenerwowało
Lu: Diego ona nie może lecieć. Musisz coś zrobić
D: CO takiego niby? Mam ją zrzucić ze schodów?
Lu: O to jest myśl, masz to zrobić 
D: Jasne Ludmiła, ale później kończymy to wszystko
Lu: Jasne, tak jak byliśmy umówieni. - jak w ogóle Ludmiła mogła coś takiego wymyślić, muszę być przy Violi cały czas i mam pomysł jak to zrobić. 
...
V: Leon? Czemu dzwonisz?
L: Chciałbym dziś spędzić z Tobą cały dzień 
V: Nie rozumiem 
L: Jako przyjaciele, chcę pogadać i przeprosić i spędzić fajny dzień z przyjaciółką, proszę zgódź się 
V: No dobrze to przyjdź zaraz po mnie i pójdziemy gdzieś połazić 
L: Zaraz będę
...
Uf jak dobrze że się zgodziła, z racji tego że byłem pod jej domem poczekałem chwilę zanim zadzwoniłem dzwonkiem, to będzie super spędzony czas.

Rodział 18

Wstałam dziś wcześniej bo chciałam zrobić sobie jeszcze próbę przed występem. Ogarnęłam się i kiedy zeszłam na dół chciałam przywitać się z Olgą ale nie mogłam 
O: Skarbie co się dzieję 
V: Nie wiem, nie mogę mówić - powiedziałam z wielkim trudem... pięknie musiałam się przeziębić wczoraj... 
O: Panie Hermanie! Niech pan dzwoni po lekarza 
H: Co sie stało?
O: Nasza kochaniutka nie może mówić - tata szybko zadzwonił po lekarza który przyjechał po 40 minutach. Zbadał mnie i powiedział że wszytko jest w porządku i muszę po prostu poczekać aż głos sam wróci... ale oczywiście nie mogę się odezwać słowem.. akurat dziś to mi się musiało przytrafić... Poszłam załamana do studia, zobaczyłam dziewczyny więc do nich podeszłam 
F: Viola hej jak tam? gotowa na występ?- pokiwałam głową na nie
C: Viola co się dzieję ? - kiwnęłam na tak
F: Czy ty straciłaś głos? - potwierdziłam kiwając głową na tak- czyli Leon miał rację - no nie czyli Leon był u niej, zła odeszłam od niej, jak mogła uwierzyć Leonowi w coś co wymyśla. 
Nadszedł czas występu.
L: Violetta wiem co się stało. Mam powiedzieć że nie wystąpisz?
V: Po moim trupie, zaśpiewam - ledwo powiedziałam 
L: Violetta nie możesz
V: Idź sobie, zostaw mnie wiem lepiej co mogę
L: Nie wiesz, ty nic nie wiesz, dlaczego mi nie wierzysz w to co Ci mówię o Diego?
Ne mogłam tego słuchać i wyszłam. Dlaczego on próbuje to wszystko zniszczyć? Kiedy wszyscy już zaśpiewali przyszła pora na mnie, wcześniej załatwiłam wszystko z Marotttim i mam zaśpiewać z palybecku. Widziałam zdziwioną minę Ludmiły ze śpiewam, może Leon ma rację? Nie nie Diego mnie kocha, nie okłamał by mnie. Po koncercie opowiedziałam wszystko Diego, pocieszył mnie i powiedział że będzie dobrze. 

DIEGO 
Jestem umówiony zaraz z Ludmiłą, odprowadziłem Violę do domu i poszedłem prosto na spotkanie z moją przyjaciółką. 
D: Już jestem 
Lu: Diego co to miało być? Spaprałeś wszystko!
D: Violetta śpiewała z podkładu 
Lu: Że co? Dobra nie ważne, ale to znaczy że nie mówi tak?
D: Tak, puki co idzie wszystko zgodnie z planem- tak naprawdę nie kocham Violetty robię to bo chcę dowiedzieć się kim jest mój ojciec. Ludmiła za pomóc jej obiecała mi pomóc i dowiedzieć się kto jest moim ojcem. 
Lu: A i właśnie już wszystko wiem, ale musisz jeszcze zrobić jedną rzecz i dowiesz się kto jest twoim tatą
D: Słucham więc
Lu: Musisz złamać jej serce i jak tylko to zrobisz to dowiesz się wszystkiego - zgodziłem się, zrobiłbym wszystko żeby tylko znaleźć ojca, wiem od mojej matki że on o mnie nic nie wie, chcę go poznać i powiedzieć prawdę. A od dziś będę myśleć jak mogę złamać serce Violetcie.

Rozdział 17

 *3 TYGODNIE PÓŹNIEJ*

Angie wyjechała 2 tygodnie temu, po tym wszystkim zbliżyłam się na nowo do Leona, cieszy mnie to i to bardzo chociaż czasem się kłócimy bo on uważa że Diego coś knuje z Ludmiła, przecież to śmieszne wiem że Diego mnie kocha i nie mógłby mnie zranić, jutro mamy zaśpiewać przed organizatorem koncertów nie mogę się doczekać, a teraz muszę szykować się na spotkanie z Diego. 

LEON
Śledziłem Diego przez cały czas, coś mi w nim nie pasuje.  W końcu zobaczyłem jak podchodzi do Ludmiły i daje jej całusa w policzek, postanowiłem że ich podsłucham. 
Lu: Wiem że idziesz dziś z Violą na randkę
D: Owszem 
Lu: A więc mam zadnie dla Ciebie. Trzymaj - Ludmiła dała Diego jakąś buteleczkę - daj dwie kropelki do jej soku, ona straci tylko głos i nie będzie mogła jutro zaśpiewać 
D: Ale nic innego jej się nie stanie?
Lu: Nie, słowo mogę jej nie lubić ale bez przesady nie zrobię jej większej krzywdy. 
D: Dobra, zrobię to i mam nadzieję że pamiętasz o naszej umowie 
Lu; Ależ oczywiście że tak, nie martw się wywiążę się z umowy.
Nie mogłem uwierzyć w to co słyszę, szybko pobiegłem do Violetty powiedzieć jej żeby niczego nie piła, pod jej domem byłem po 10 minutach, zadzwoniłem dzwonkiem na szczęście otworzyła mi Viola
V: Co ty tu robisz? Przecież nie mamy dziś próby
L: Wiem chcę Cię tylko ostrzec, proszę nie pij dziś nic z Diego
V: O czym ty znowu mówisz? Leon daj sobie spokój to że Ci się nie układa z Larą nie znaczy że mi się nie układa 
L: Violetta proszę! Widziałem ich razem wiem co kombinują 
V: Leon daj spokój idź do Lary, śpieszę się cześć - no nie co za kobieta... muszę iść do Fran, ona mi pomoże, zadzwoniłem do niej i umówiłem się w parku, na szczęście zgodziła się przyjść.
F: Co tam Leon?
L: Fran czy ty mi wierzysz w sprawie z Diego?
F: Tak, też wiem że coś jest nie tak
L: Widziałem dziś Ludmiłę z Diego, chcą żeby Viola straciła głos i Diego ma jej czegoś dolać do soku, powiedziałem to Violi od razu ale tylko się pokłóciliśmy...
F: Ona ślepo jest zakochana w Diego i nikomu nie uwierzy.. Musimy zdobyć jakieś dowody na to co mówisz. 
 
VIOLETTA
Jaki Leon jest wkurzający, co on sobie myśli? To że nie układa mu się z dziewczyną nie znaczy że musi mi wszystko niszczyć. Z Diego bawiłam się super, poszliśmy na kręgle a później poszedł nam zamówić coś do picia. Wypiłam wszystko ze smakiem. Po randce Diego odprowadził mnie do domu, pocałowałam go na pożegnanie i poszłam do pokoju, a później spać.

sobota, 27 grudnia 2014

Rozdział 16

* 2 TYGODNIE PÓŹNIEJ
LEKCJA TAŃCA*
 
Dziś po lekcji dowiemy się z kim będziemy tańczyć, nie mogę się doczekać mam nadzieję że to będzie Diego! 
J: Dobra dzieciaki, a więc mam już was przydzielonych w pary rozdam wam zaraz karteczki i proszę was żebyście od razu zaczęli próby bo występ jest za półtora tygodnia.A teraz proszę was bardzo. - Jackie rozdała każdemu kartkę z kim jest 
F: Jestem z Diego
C: A ja z Broadwayem 
V: O nie... 
C; Co się stało?
V: Jestem z Leonem... 
F: Jak to?
V: Nie wiem...
L: Violetta, masz dziś czas?
V: eee chyba tak
L: Chciałbym dziś zacząć układać jakąś choreografię 
V: Jane to widzimy się po lekcjach - Po tym Leon wyszedł, pięknie że też akurat muszę z nim tańczyć.. Ale trudno jakoś to przeżyję. Poszłam do kolejnej sali na zajęcia z Angie, była jeszcze przerwa i przez przypadek usłyszałam rozmowę Pablo z Angie, chodziło o jakiś wyjazd 
V: Angie? Czy ty wyjeżdżasz?
A: Viola.. nie chciałam żebyś dowiedziała się w taki sposób... ale tak wyjeżdżam..
V: Ale dlaczego? I kiedy?
A: Za tydzień, przepraszam Violu ale muszę odpocząć... - nie mogłam się później skupić na żadnej lekcji, to przez mojego tatę wyjeżdża... teraz zostanę sama, niby jestem z Diego ale on mnie nie rozumie tak dobrze jak Leon... Przez całą próbę byłam inna, Leon to zauważył 
L: Violetta wszystko w porządku?
V: Nie...
L: Wiesz, może skoro nie możemy być razem to zostaniemy chociażby przyjaciółmi?
V: Zgadzam się, nikt mnie nie rozumie tak jak ty
L: To powiedz co się stało - powiedziałam mu wszystko dokładnie, nic nie powiedział tylko mnie przytulił, to było coś czego potrzebowałam, jego on tylko jest w stanie mnie pocieszyć, potem podziękowałam mu i poszłam do domu