czwartek, 8 sierpnia 2013

Rodział 14

Załamałam się po tym co powiedział... Jak on może? 
V: Leon ty chyba nie mówisz poważnie...
L: Jestem całkiem poważny, ja muszę odpocząć od tego wszystkiego  
V: Co to ma znaczyć? 
L: Wyjeżdżam z rodzicami na 3 tygodnie.
V: Leon ale ja Cię kocham..
L: JA Ciebie też ale tak będzie lepiej.... - pocałował mnie jeszcze i poszedł, a ja nie mogłam uwierzyć w to co się właśnie stało.. wszystko przez Diego... przebrałam się w swoje ubrania i poszłam do domu... zamknęłam się w pokoju i poszłam spać 

*3 TYGODNIE PÓŹNIEJ*
Sporo się pozmieniało przez ten czas, można powiedzieć że zaprzyjaźniłam się z Diego, przeprosił za to co zrobił i bronił mnie przed Ludmiłą, chyba wszyscy go polubiliśmy, Leon od kiedy wrócił nie odzywa się do mnie... wiem że jest zły za to że przyjaźnię się z Diego... raz kiedy przyszedł do mnie do domu zastał mnie i Diego dobrze bawiących się przy robieniu ciasta... 
D: Violetto o czym tak myślisz?
V:  O Leonie.. 
D: Musisz o nim zapomnieć wiesz o tym- Diego obiął mnie ramieniem i po chwili podeszłą do nas Ludmiła 
Lu: Wiesz podsłuchałam co mówicie i muszę Ci coś pokazać potwierdzające to co mówi Diego - wyciągnęła z kieszeni telefon i pokazała mi zdjęcie

Nie mogłam uwierzyć.. fakt Lara mówiła że mi zazdrości że mam chłopaka, ale nie powiedziała bym nigdy że oni mogą być razem.. 
V: Skąd to masz?
Lu: Sama je zrobiłam w studio.
V: Przepraszam ale ja muszę już iść, pożegnałam sie i poszłam nie wiem czemu do domu Leona. Chciałam z nim pogadać o tym zdjęciu... 
Po chwili byłam już u niego pod domem  zapukałam i otworzyła jego mama, wpuściła mnie do środka. Poszłam na górę i zapukałam do drzwi Leona


L: Proszę! - kiedy to usłyszałam weszłam do środka- Violetta? Co ty tu robisz?
V: Chciałam porozmawiać
L: No dobrze więc mów
V: Jesteś z Larą? 
L: Co?
V: Widziałam zdjęcie jak się całujecie, powiesz mi dlaczego?
L: Chyba nie muszę Ci się tłumaczyć już, masz Diega
V: Ale ja z nim nie jestem, to tylko mój przyjaciel 
L: Violetta proszę Cię widzę jak na niego patrzysz, zakochałaś się w nim 
V: Nie Leonie, dalej kocham kogoś.. 
L: Nie żartuj Violetta, ty pierwsza mnie zdradziłaś widzę że to Diego jest dla Ciebie teraz ważny idź do niego, przeleć się z nim i będzie dobrze, o ile już tego nie zrobiłaś - popatrzyłam na Leonem z niedowieszaniem na Leona... Jak on mógł coś takiego powiedzieć? Poleciało mi parę łez i wyszłam bez słowa z jego domu... Błąkałam się po parku, w końcu usiadłam na ławce. Siedziałam tam dobrą godzinę...  Myślałam bardzo dużo i stwierdziłam że to pora zacząć nowe życie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz