Załamałam się po tym co powiedział... Jak on może?
V: Leon ty chyba nie mówisz poważnie...
L: Jestem całkiem poważny, ja muszę odpocząć od tego wszystkiego
V: Co to ma znaczyć?
L: Wyjeżdżam z rodzicami na 3 tygodnie.
V: Leon ale ja Cię kocham..
L: JA Ciebie też ale tak będzie lepiej.... - pocałował mnie jeszcze i poszedł, a ja nie mogłam uwierzyć w to co się właśnie stało.. wszystko przez Diego... przebrałam się w swoje ubrania i poszłam do domu... zamknęłam się w pokoju i poszłam spać
*3 TYGODNIE PÓŹNIEJ*
Sporo się pozmieniało przez ten czas, można powiedzieć że zaprzyjaźniłam się z Diego, przeprosił za to co zrobił i bronił mnie przed Ludmiłą, chyba wszyscy go polubiliśmy, Leon od kiedy wrócił nie odzywa się do mnie... wiem że jest zły za to że przyjaźnię się z Diego... raz kiedy przyszedł do mnie do domu zastał mnie i Diego dobrze bawiących się przy robieniu ciasta...
D: Violetto o czym tak myślisz?
V: O Leonie..
D: Musisz o nim zapomnieć wiesz o tym- Diego obiął mnie ramieniem i po chwili podeszłą do nas Ludmiła
Lu: Wiesz podsłuchałam co mówicie i muszę Ci coś pokazać potwierdzające to co mówi Diego - wyciągnęła z kieszeni telefon i pokazała mi zdjęcie
Nie mogłam uwierzyć.. fakt Lara mówiła że mi zazdrości że mam chłopaka, ale nie powiedziała bym nigdy że oni mogą być razem..
Nie mogłam uwierzyć.. fakt Lara mówiła że mi zazdrości że mam chłopaka, ale nie powiedziała bym nigdy że oni mogą być razem..
V: Skąd to masz?
Lu: Sama je zrobiłam w studio.
V: Przepraszam ale ja muszę już iść, pożegnałam sie i poszłam nie wiem czemu do domu Leona. Chciałam z nim pogadać o tym zdjęciu...
Po chwili byłam już u niego pod domem zapukałam i otworzyła jego mama, wpuściła mnie do środka. Poszłam na górę i zapukałam do drzwi Leona
L: Proszę! - kiedy to usłyszałam weszłam do środka- Violetta? Co ty tu robisz?
V: Chciałam porozmawiać
L: No dobrze więc mów
V: Jesteś z Larą?
L: Co?
V: Widziałam zdjęcie jak się całujecie, powiesz mi dlaczego?
L: Chyba nie muszę Ci się tłumaczyć już, masz Diega
V: Ale ja z nim nie jestem, to tylko mój przyjaciel
L: Violetta proszę Cię widzę jak na niego patrzysz, zakochałaś się w nim
V: Nie Leonie, dalej kocham kogoś..
L: Nie żartuj Violetta, ty pierwsza mnie zdradziłaś widzę że to Diego jest dla Ciebie teraz ważny idź do niego, przeleć się z nim i będzie dobrze, o ile już tego nie zrobiłaś - popatrzyłam na Leonem z niedowieszaniem na Leona... Jak on mógł coś takiego powiedzieć? Poleciało mi parę łez i wyszłam bez słowa z jego domu... Błąkałam się po parku, w końcu usiadłam na ławce. Siedziałam tam dobrą godzinę... Myślałam bardzo dużo i stwierdziłam że to pora zacząć nowe życie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz