Minęło już kilka tygodni od rozpoczęcia szkoły, Diego cały czas się do mnie przystawiał, a ja już nie miałam siły się z nim kłócić i po prostu zawsze odchodziłam, przez to wszystko pomiędzy mną a Leonem się nie układało... bolało mnie to bo bardzo kocham Leona. Coraz rzadziej się spotkamy i prawie nie uprawiamy sexu... jeszcze 4 miesiące i skończę 18 lat, a już jutro jest występ w studio przez ważnymi ludźmi, dużo zależy od tego występu więc musimy się przygotować bardzo dobrze.
V: Leon! Widzimy się dzisiaj?
L: Nie wiem Violetta
V: Leon co się z nami dzieje co?
L: Nie wiem o czym ty mówisz
V: Jak to o czym? Prawie się nie widujemy, coś się stało?
L: A co się miało stać wszystko jest w porządku, mam tylko dosyć Diega i tyle - powiedział i po prostu poszedł...
Lu: A co to się stało? Czyżby Leon Cię olewał?
V: Ludmiła daj mi spokój
Lu: Przecież ja się martwię o Ciebie, a Leon już taki jest, jego nie zmienisz, wiem co mówię w końcu z nim byłam dość długo
V: Ludmiła daj mi spokój nie mam głowy na rozmowy z Tobą
Lu: Moja droga uważaj lepiej na wszystko co robisz bo zaraz możesz wszystko stracić
C: Ludmiła zostaw ją
Lu: Ooo Camilla w końcu normalnie wyglądasz
C: Ludmiła idź już - Ludmiła pstryknęła palcami i poszła, na szczęście, ja z dziewczynami poszłam na próbę, po lekcjach prosto wróciłam do domu, poszłam do łazienki i spędziłam tam chyba ze 2 godziny, ale odprężyłam się jak nigdy.
*NASTĘPNY DZIEŃ
WYSTĘP*
Już zaraz występ, ale się cieszę, niestety pewne plany się zmieniły i muszę zaśpiewać z Diego...
Wystąpiliśmy już w zasadzie wszyscy, teraz kolej na mnie i Diego
D: Nigdy nie zapomnisz tego występu
V: Daj już spokój - weszliśmy na scenę i śpiewaliśmy, na koniec występu potknęłam się o rozłożone kable, Diego mnie złapał i wykorzystał moment że nie mogę się ruszyć i pocałował mnie. Jak tylko mogłam to się wyrwałam i dałam mu z liścia i wybiegłam szukać Leona. Kiedy go znalazłam siedział na ławce.
V: Leon! Chyba nie jesteś zły to nie była moja wina
L: Violetta daj mi spokój
V: Nie, ja nie chciałam tego musisz mi uwierzyć ja się tylko potknęłam
L: Violetta to nie ma sensu, ja już nie mam siły użerać się z Diego
V: Co chcesz przez to powiedzieć?
L: To koniec Violetta..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz