*2 MIESIĄCE PÓŹNIEJ*
Nasze wakacje minęły cudownie, już jutro wracamy do studia, nie mogę się doczekać aż tam wrócę. Z Leonem miałam kontakt codziennie, odkrył też swoją nową pasję i jeździ na motorze. Chodziłam na tor razem z nim i patrzyłam jak mu idzie. Poznałam tam też strasznie miłą dziewczynę o imieniu Lara, rozmawiałam z nią przez cały czas jak Leon jeździł. Dziś też poszłam z Leonem na tor.
Lar: O Hej kochani już jesteście?
L: Dziś trochę wcześniej muszę wyjść więc przyszedłem wcześniej
Lar: Leon musisz iść do dyrektora, chce Cię wystawić na wyścig w przyszłym miesiącu.
V: O cudownie, leć Leon a ja porozmawiam z Larą - Leon uśmiechnął się i pobiegł do dyrektora, a ja zajęłam się rozmową z Larą.
Lar: Zazdroszczę Ci wiesz?
V: Ale czego?
Lar: Tego że masz chłopaka i że chodzisz do studio.. Kiedyś też próbowałam się tam dostać ale nie przyjęli mnie...
V: Dlaczego?
Lar: Stwierdzili że się nie nadaję i że nie będzie mnie stać, a może tego nie widać ale moi rodzice są w stanie mi coś takiego zapewnić.
V: Jeśli chcesz mogę porozmawiać z Antonio żeby Cię przyjął
Lar: Nie dziękuje, teraz nawet nie miała bym czasu na studio, mam nowe zajęcie i tym się teraz tylko zajmuję. - później zobaczyłyśmy że Leon już jeździ więc patrzyłyśmy na niego. Po skończonej jeździe razem z Leonem poszliśmy do parku na spacer. Chodziliśmy tak bez celu śmiejąc się i rozmawiając o wszystkim. W pewnym momencie wpadł na mnie jakiś chłopak.
D: Przepraszam śliczną panią, jestem Diego twój nowy chłopak
L: Nie pozwalaj sobie
D: A ty niby kim jesteś?
L: Jej chłopakiem
V: Ej przestańcie, Leon chodźmy a ty mnie zostaw w spokoju
D: Jeszcze będziesz mówiła inaczej. - co to w ogóle za typek? Co on sobie myśli... eh miejmy nadzieję że już go więcej nie spotkamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz