Ranek, zaraz wyjeżdżamy. Pod domem byli już wszyscy moi znajomi przyszli się pożegnać. Rozpłakałam się i wsiadłam do samochodu i czekałam na tatę, który zaraz wsiadł do samochodu. Ruszyliśmy w stronę lotniska. Zachciało mi się pić więc Ramallo zatrzymał się na stacji, poszłam kupić coś do picia i zobaczyłam że tata coś ogląda na laptopie. Nie wiedziałam co to takiego, w pewnej chwili tata wyszedł z auta i podszedł do mnie.
H: Córeczko kiedy masz ten występ?
V: Słucham?
H: Kiedy masz występ na koniec roku
V: Dziś, za jakieś 2 godziny
H: Więc jedziemy
V: Co? Jak to?
H: Posłuchaj dostałem płytę od Leona i obejrzałem ją teraz i jesteś cudowna. - uśmiechnęłam się i przytuliłam sie do taty. Cieszyłam się że zrozumiał co nieco. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy prosto do teatru w którym miał się odbyć występ. Kiedy już tam byliśmy przed drzwiami zobaczyłam Angie
V: Angie!
A: Violetta?! Co ty tu robisz?
V: Wróciłam!
H: Tak wróciliśmy, Angie bardzo się zmieniłaś wiesz?
A: Wiem, cieszę się że wróciliście, chodźcie. - weszliśmy do środka, a pobiegłam za kulisy, akurat śpiewała Fran i Cami, kiedy tylko mnie zobaczyły Fran podbiegła po mnie i wzięła mnie na scenę, bawiłam się cudownie. Kiedy skończyłyśmy śpiewać pobiegłam znów za kulisy.
L: Violetta! Wróciłaś?
V: Tak, dzięki tobie
L: Jak to?
V: Tata oglądnął płytę którą dostał od Ciebie, dziękuję kocham cię - przytuliłam się mocno do Leona i pocałowałam go.
T: O proszę Violetta, wróciłaś
V: Tak, Thomas dlaczego aż tak się zmianiłeś?
T: Ludmiła na mnie bardzo wpłynęła ale teraz chcę was przeprosić i powiedzieć że wyjeżdżam, już się nie spotkamy
L: Ale jak to?
T: Dostałem list z jednej ze szkół muzycznych w Hiszpanii.
V: Cudownie, życzę Ci powodzenia - pożegnaliśmy się z nim i wyszliśmy z teatru i poszliśmy świętować do resto zakończenie szkoly.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz