wtorek, 9 czerwca 2026

Rozdział 15

Na kolacji nie odbyło się bez niespodzianek, po zjedzonej kolacji Leon gdzieś zniknął na pewien czas, myślałam już że uciekł czy coś, a on wrócił z wielkim tortem na którym paliły się świeczki i zaczął śpiewać mi i mojemu bratu "sto lat", oczywiście do niego dołączyli też wszyscy z restauracji. 
- Leon stary nie musiałeś - powiedział mój kochany brat i przytulił Leona 
- Uwielbiam cię - powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy i również się do niego przytuliłam. Resztę wieczoru spędziliśmy opijając nasze 24 urodziny i śmiejąc się w gronie najbliższych. 
 
NASTĘPNY DZIEŃ 
Wstałam dosyć późno bo o 12, dobrze że dziś niedziela i mogłam sobie na to pozwolić, od jutra nie dość że mamy próby do przedstawienia to jeszcze każdy z nas musi wybrać sobie temat projektu i zrealizować go do końca roku. Nie mam pojęcia jaki projekt chciała bym stworzyć, nie mam pomysłu na siebie po studio, zawsze myślałam że mam dużo czasu ale on się kończy.. Z rozmyśleń wyrwał mnie telefon 
~Halo, Fran? 
~Viola jesteś w domu? Mogę wpaść?
~Jasne, czekam na Ciebie możesz być nawet zaraz - powiedziałam i rozłączyłam się. Postanowiłam że spędzę ten dzień tylko z nią, w końcu po takim czasie. Dałam znać też Leonowi że dziś mnie dla niego nie ma. 
 
Fran przyszła po około 30 minutach i ruszyłyśmy na miasto, najpierw na jakąś dobrą kawę i ciastko a później chodziłyśmy po mieście. 
W pewnym momencie zaczepił nas jakiś chłopak, a w zasadzie to mnie 
- Hej, słuchaj jestem Patryk i wiem że może to trochę dziwne ale podobałaś mi się i czy mogę prosić twój numer?
- Hej, wiesz tak masz rację to trochę dziwne i przepraszam ale nie daję numeru obcym osobą 
- Okej rozumiem, to może poznamy się jakoś bliżej? Mogę wam potowarzyszyć? 
- No pewnie - powiedziała szczęśliwa Fran - Ja jestem Francesca a to Violetta 
- Miło was poznać, to gdzie idziemy? - zapytał z uśmiechem, nie powiem całkiem przystojny chłopak ale nie w moim typie to raz, a dwa to jestem przecież zajęta... 
 
WIECZÓR 
Wróciłam po 19 do domu, nie mogłam się tego doczekać ten chłopak spędził z nami cały dzień, nie był jakiś niemiły czy coś ale strasznie nachalny... mam nadzieję że więcej go nie spotkam na swojej drodze. Chciałam iść się przebrać ale zadzwonił mój telefon
~No witam moją księżniczkę - usłyszałam piękny głos mojego chłopaka 
~Jak dobrze Cię słyszeć 
~A co to się stało? 
~Byłyśmy z Fran na mieście i podszedł do nas jakiś chłopak, przedstawił się i chciał mój numer 
~Mam być zazdrosny?
~Nie, miły był i odmówiłam mu oczywiście i wtedy zapytał się czy możemy się bliżej poznać spędzając z nami dzień 
~O widzę że się rozkręcił za bardzo, ale odmówiłaś prawa? 
~Ja nic nie zdążyłam powiedzieć, Fran się zgodziła za mnie 
~Co? Ale jak to?
~Mo tak to, miałam dość po pierwszej godzinie... 
~Wiesz Fran na pewno nie chciała źle, ale powiedz mi spodobał Ci się? - zapytał 
~Wiesz przystojny może i był ale to nie mój typ 
~No i to chciałem usłyszeć - czułam że ma wielki uśmiech na twarzy 
~Dobrze kończę już, trzeba iść spać, widzimy się jutro kocham cię
~A ja ciebie, do jutra - powiedział i rozłączył się, a ja wykonałam odpowiedni czynności przed snem i poszłam spać koło 21.  
 
NASTĘPNY DZIEŃ 
Wstałam jak zawsze, przygotowałam się i ruszyłam do studio, dziś kolejna próba, kolejne lekcje dzień jak co dzień. 
- Viola! - usłyszałam nagle z tyłu jak ktoś mnie woła - Viola czekaj! - o nie już wiem kto to...
- Patryk, hej co za niespodzianka, a co ty tu robisz? 
- Fran mi powiedziała gdzie chodzicie do szkoły i jestem 
- A fajnie
- No, chodźmy chcę zobaczyć tą waszą szkołę - zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć załapał mnie za rękę i pociągnął za sobą mam ochotę coś zrobić Fran za to...
 
Doszliśmy dość szybko, udało mi się wyrwać rękę i szliśmy osobno. W studio spotkałam na wejściu przyjaciół, oczywiście Patryk musiał każdego przekrzyczeć. 
- Fran mogę Cię prosić?
- No tak, o co chodzi?
- Jak mogłaś mu powiedzieć gdzie chodzimy do szkoły 
- Ale o co Ci chodzi?
- Jak to o co?! Fran nie znamy go 
- Viola daj spokój to fajny facet 
- Fran nie znasz go
- Oj tam to poznajmy, chodź - powiedziała jakby nie zrozumiała o co mi chodzi i pociągnęła mnie ze sobą. Mam tylko nadzieję żę ten cały Patryk szybko się odczepi, nie podoba mi się...